Model „kup teraz, zapłać później” przez lata rozwijał się w zawrotnym tempie. W ostatnich latach płatności odroczone były wykorzystywane przez miliony konsumentów. Ale dopiero 15 lipca 2026 roku w Wielkiej Brytanii zacznie funkcjonować regulowane prawnie środowisko dla tego typu usług.
Brytyjski Urząd Nadzoru Finansowego (FCA) zapowiedział, że od tego dnia firmy oferujące BNPL będą musiały działać na takich zasadach, jakie od dawna obowiązują tradycyjnych kredytodawców.
Koniec finansowej samowolki w odroczonych płatnościach
Model BNPL – buy now, pay later – umożliwia rozłożenie kosztu zakupu na nieoprocentowane raty, co w teorii brzmi jak rozwiązanie idealne. W praktyce jednak brak obowiązkowej oceny zdolności kredytowej i ograniczona ochrona konsumenta sprawiały, że część użytkowników wpadała w spiralę zobowiązań. W przeciwieństwie do tradycyjnych kredytów sektor ten nie był dotąd formalnie regulowany przez FCA. Przez to klienci mieli ograniczone możliwości dochodzenia swoich praw.
Nowe przepisy wprowadzą obowiązek badania zdolności kredytowej, informowania o warunkach umowy oraz oferowania wsparcia osobom w trudnej sytuacji finansowej. Co więcej, konsumenci zyskają prawo do składania skarg do Financial Ombudsman Service, jeśli coś pójdzie nie tak. Dzięki temu płatności odroczone będą lepiej zabezpieczone.
Uszczelnienie systemu jest konieczne ze względu na boom wariantu BNPL. Od 2020 roku ten rynek urósł w Wielkiej Brytanii aż o 400 proc. Obecnie już jeden na siedem wydawanych funtów trafia do sprzedawców za pośrednictwem opcji „kup teraz, zapłać później”.

Jak korzystać z opcji „kup teraz, zapłać później”, aby nie wpaść w kłopoty?
Nowe przepisy zwiększą bezpieczeństwo, lecz ostateczna odpowiedzialność nadal spoczywa na konsumencie. Zanim klikniemy „zapłać później”, warto zadać sobie pytanie: czy zdecydowalibyśmy się na ten zakup, gdyby nie było opcji rozłożenia płatności na raty? Ten szybki test pomaga oddzielić prawdziwą potrzebę od impulsu.
Jeśli bez BNPL nie bylibyśmy w stanie pozwolić sobie na dany wydatek, potraktujmy to jako sygnał ostrzegawczy. Raty trzeba będzie spłacić niezależnie od tego, czy w międzyczasie pojawią się inne zobowiązania. Dobrym nawykiem jest sprawdzanie harmonogramu spłat, zestawienie ich z obecnymi rachunkami i ustawienie przypomnień o terminach płatności.

