Coraz więcej najemców skarży się na pleśń w mieszkaniach socjalnych w Holandii. I coraz częściej wygrywają spory z wynajmującymi.
Sytuacja na rynku nieruchomości w Holandii jest wyjątkowo trudna ze względu na zawrotne ceny domów. Kryzys nie omija także najemców mieszkań socjalnych. Tam jednak największym problemem jest wilgoć i pleśń.
Pleśń w mieszkaniach socjalnych coraz częstszym problemem najemców
Tysiące mieszkań socjalnych w Holandii dotkniętych jest poważnymi problemami konserwacyjnymi. Są to wilgoć, pleśń i pęknięcia konstrukcyjne. Najemcy natomiast coraz częściej wygrywają spory z właścicielami – podaje RTL Nieuws.
Mimo dużego wzrostu inwestycji spółdzielni mieszkaniowych w konserwację i remonty w ostatnich latach, liczba najemców skarżących się na pleśń w mieszkaniach socjalnych wzrosła.
W roku 2025 Huurcommissie, który jest niezależnym organem rządowym rozstrzygającym spory między najemcami a wynajmującymi, wydał orzeczenia na korzyść 1326 najemców. Złożyli oni skargi na wady konserwacyjne. Liczba ta jest dwukrotnie większa niż w 2022 roku.
Najemcy żyjący w zapleśniałych mieszkaniach socjalnych skarżą się na stęchły zapach i problemy zdrowotne. Wielu lokatorów regularnie zwraca się do Huurcommissie po tym, jak nie udało im się rozwiązać problemów bezpośrednio z właścicielami. Mimo to liczba skarg prawdopodobnie odzwierciedla jedynie ułamek problemu. Wynika to z tego, że lokatorzy mogą zwrócić się do Huurcommissie dopiero po fiasku rozmów z właścicielami. A wielu z nich w ogóle nie składa skarg.

Rozczarowanie jest powszechne
Co trzeci ankietowany lokator stwierdził, że spółdzielnie mieszkaniowe źle radzą sobie z konserwacją. Sprawia to natomiast, że najemcy są bezsilni. Badanie przeprowadzone przez RTL Nieuwspanel wykazało, że problemy mieszkaniowe mają znaczący wpływ na codzienne życie. Piętnaście procent lokatorów mieszkań socjalnych przyznało, że wstydzi się swoich domów. Natomiast kilku z nich dodało, że nie odważy się już przyjmować gości.
Lokatorzy zgłaszali również obawy dotyczące swojego zdrowia, w tym dolegliwości fizycznych lub medycznych związanych z warunkami mieszkaniowymi. Z kolei rodzice obawiają się, że ich dzieci mogą zachorować.
Minister mieszkalnictwa Elanor Boekholt-O’Sullivan z Volkshuisvesting en Ruimtelijke Ordening nazwała „niedopuszczalnym” fakt, że lokatorzy żyją w złych warunkach i czują wstyd.
– Ten wstyd nie należy do mieszkańców. Ten wstyd należy do kogo innego – do spółdzielni, do państwa, do nas wszystkich. Z wyjątkiem mieszkańców – powiedziała.

