Podczas corocznego święta wolności w stolicy Niemiec doszło do wstrząsającego aktu terroru. W tłum uczestników Parady Równości wjechała furgonetka. Natomiast po zatrzymaniu kierowca zaatakował zgromadzonych niebezpiecznym narzędziem. Polski MSZ oraz niemieckie służby oficjalnie potwierdziły tragiczne doniesienia. Jedyną osobą, która straciła życie w tym dramatycznym zdarzeniu, jest obywatelka Polski.
Jak i kiedy doszło do ataku w Berlinie?
Do tragedii doszło w sobotni wieczór w samym centrum Berlina, w okolicach parku Tiergarten nieopodal Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego. Setki tysięcy ludzi celebrowały coroczną Paradę Równości. Nagle w alejce parkowej pojawiła się furgonetka kierowana przez zamachowca. Pojazd z dużą prędkością wjechał bezpośrednio w zagęszczony tłum uczestników wydarzenia.
Sprawca na tym nie zaprzestał. Po zatrzymaniu pojazdu wysiadł i zaczął atakować przerażonych ludzi nożem oraz maczetą. W wyniku tej brutalnej napaści zginęła jedna osoba, a 29 zostało rannych. Służby medyczne błyskawicznie pojawiły się na miejscu tragedii. Część poszkodowanych w stanie ciężkim trafiła do okolicznych szpitali. Policja natychmiast rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę obławę z udziałem śmigłowców i jednostek specjalnych.
Polka ofiarą zamachu podczas Parady Równości w Berlinie. Jedyna ofiara
Ofiarą śmiertelną ataku jest 65-letnia mieszkanka Warszawy. Kobieta nie mieszkała w Niemczech na stałe. Przyjechała do stolicy Niemiec na krótki wyjazd prywatny wraz ze swoją córką. Kobiety chciały spędzić weekend w Berlinie i uczestniczyć w wydarzeniach towarzyszących paradzie.
Polka znalazła się bezpośrednio na trasie pędzącej furgonetki. W wyniku uderzenia rozpędzonego samochodu doznała skrajnie ciężkich, wielonarządowych obrażeń ciała. Obrażenia okazały się śmiertelne. Niestety przybyli na miejsce ratownicy medyczni nie zdołali uratować jej życia. Kobieta zmarła bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Towarzysząca jej córka również odniosła obrażenia i trafiła pod opiekę lekarzy, którym udało się ustabilizować jej stan zdrowia.
Obława na zamachowca i tło terrorystyczne
Podejrzanym o przeprowadzenie zamachu okazał się 21-letni Abdul B., obywatel Niemiec pochodzenia libańskiego. Mężczyzna był dobrze znany berlińskiej policji ze swoich powiązań ze środowiskiem islamistycznym. W przeszłości podejmował próby dołączenia do organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie. Dlatego niemieckie władze oficjalnie zakwalifikowały ten akt jako islamistyczny zamach terrorystyczny.

fot. shutterstock.com
Obława na zamachowca zakończyła się w niedzielę wieczorem na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau. Policjanci namierzyli ukrywającego się sprawcę. Podczas próby zatrzymania Abdul B. zaatakował funkcjonariuszy nożem. W odpowiedzi policjanci również otworzyli ogień. Dlatego zamachowiec zmarł na miejscu, postrzelony przez policjantów.
Polka ofiarą zamachu w Berlinie. Reakcja dyplomatyczna oraz wsparcie dla rodziny
Wydarzenia w Berlinie wywołały natychmiastową reakcję najwyższych władz obu państw. Dlatego burmistrz Berlina Kai Wegner złożył oficjalne kondolencje na ręce polskiego charge d’affaires Jana Tombińskiego. Burmistrz podkreślił solidarność z bliskimi zmarłej oraz zapewnił o myśli i wsparciu dla poszkodowanej córki.
Rzecznik polskiej dyplomacji Maciej Wewiór w oficjalnym komunikacie wyraził głęboki żal i współczucie dla rodziny. Natomiast polski konsul w Berlinie pozostaje w stałym kontakcie z niemieckimi władzami oraz szpitalem. Polskie służby dyplomatyczne zapewniają bliskim tragicznie zmarłej kobiety pełne wsparcie konsularne i organizacyjne.
