Rynek wynajmu w Wielkiej Brytanii kiedyś był głównie polem do popisu dla młodych dorosłych: studenci lub świeżo upieczeni absolwenci, pierwsza praca w dużym mieście i klasyczne flatshare na chwilę. Tyle że współcześnie ta „chwila” niemiłosiernie się wydłuża, a do wspólnych mieszkań coraz śmielej wprowadzają się osoby, które dawno skończyły 40, 50, a nawet 65 lat.
Wysokie czynsze robią swoje, w związku z czym flatshare przestaje być etapem przejściowym, a staje się stylem życia.
Flatshare już nie tylko dla dwudziestolatków
Dane opublikowane przez portal The Landlord Association jasno pokazują, że mamy do czynienia z wyraźnym, systemowym zjawiskiem. Zmiana demograficzna działa w dwóch kierunkach jednocześnie. Z jednej strony starsi lokatorzy dłużej pozostają w mieszkaniach dzielonych, bo pozwala im to ograniczyć wydatki. Z drugiej – młodsi coraz częściej nie wchodzą na rynek najmu.
Jeszcze dekadę temu osoby poniżej 25. roku życia stanowiły niemal jedną trzecią rynku mieszkań współdzielonych. Dziś ich udział spadł do około 26 proc. Barierą są koszty. Według ONS przeciętne gospodarstwo domowe w Anglii musi przeznaczyć około 36 proc. dochodu na wynajem mieszkania. To zdecydowanie więcej niż granica 30 proc., uznawana za próg przystępności. Średni czynsz za wynajem w Anglii wynoszący 1 232 funty miesięcznie przy średnim dochodzie 3 396 funtów jest dla młodych nie do udźwignięcia.
Flatshare dojrzewa. Najemcy 45+ z 16 proc. rynku
Jednocześnie rośnie odsetek starszych najemców flatshare w Wielkiej Brytanii – i to w tempie, którego trudno nie zauważyć. Najemcy w wieku 45+ wydzielili sobie już 16 proc. rynku.
Co ciekawe, to grupa wiekowa 25–34 lata jest największą siłą na rynku mieszkań współdzielonych, odpowiadając za około 42 proc. najemców. Ale nieintuicyjnie to nie ona jest motorem zmian. Prawdziwa dynamika kryje się wyżej w metryce.

Najmocniej rosną grupy, które jeszcze niedawno były na rynku niemal niewidoczne. Osoby w wieku 55–64 lat zwiększyły swój udział z 2,6 do 5,3 proc. Mimo że segment 65+ nadal jest niewielki, i tutaj zmiana robi wrażenie – wzrost z 0,8 do 2,4 proc. w dekadę. W związku z tym dobrze widać trend.
Wysokie czynsze wypychają najemców z centrów na obrzeża
Starzejący się profil najemców zmienia nie tylko strukturę mieszkań, ale też geografię popytu. Coraz więcej osób przenosi się z drogich centrów miast do tańszych lokalizacji podmiejskich. Za tą zmianą stoi konkretny element – pieniądze. Samotny wynajem w mieście staje się luksusem, na który coraz mniej osób może sobie pozwolić.
Średnie czynsze w Wielkiej Brytanii wzrosły o około 29 proc. i osiągnęły rekordowy poziom 753 funtów miesięcznie. Wzrost kosztów dla młodszych osób oznacza często powrót do rodzinnych domów, a dla starszych przede wszystkim konieczność przemyślenia dotychczasowego modelu mieszkania. Flatshare wygrywa jako opcja bardziej przewidywalna finansowo, a przy okazji oferująca coś, czego nie da się wycenić: towarzystwo.

