Wypłata pieniędzy z bankomatu jest jedną z tych drobnych czynności, nad którymi nikt się specjalnie nie zastanawia, lecz wprowadzanie opłat za dostęp do gotówki w przestrzeni supermarketów pokazuje, jak bardzo przeobraża się model korzystania z pieniędzy.
Jak podaje The Sun, liczba darmowych bankomatów w Wielkiej Brytanii spadła od 2018 roku o blisko 19 tys., a przeciętny mieszkaniec kraju wypłacił w 2025 roku o 5 proc. mniej gotówki niż rok wcześniej.
Czy to koniec „darmowej” gotówki?
Zmiana w sposobie korzystania z pieniędzy nie wynika wyłącznie z technologii. To efekt kalkulacji, w której malejące użycie bankomatów spotyka się z rosnącymi kosztami ich utrzymania. Sklepy i operatorzy urządzeń przestają traktować gotówkę jako element przyciągający klientów, a zaczynają widzieć w niej usługę wymagającą finansowania. Równolegle dynamicznie rośnie udział płatności bezgotówkowych. Gotówka przestaje być więc masowym narzędziem, a staje się jedną z opcji, której dostępność podlega twardym zasadom rynkowym.
Ostatnio klienci sieci Morrisons oburzyli się po wprowadzeniu opłat za korzystanie z bankomatów w sklepach Morrisons Daily. Zmiana dotyczy na razie wybranych punktów, m.in. w Stakeford. Klienci uważają, że sklep powinien zapewniać bezpłatny dostęp do gotówki, bez względu na obsługiwanie bankomatów przez zewnętrznych dostawców.
Ten trend zmienia sposób myślenia o wartości pieniądza. Opłata za wypłatę własnych pieniędzy wzbudza emocje, ponieważ uderza w utrwalone przez lata poczucie, że dostęp do gotówki jest czymś oczywistym i bezpłatnym. Tymczasem ekonomia handlu detalicznego coraz częściej opiera się na mikroopłatach i usługach dodatkowych mających rekompensować rosnące koszty operacyjne.
Sklep spożywczy dawno przestał być wyłącznie miejscem robienia zakupów
Dzisiaj sklep to przestrzeń, w której krzyżują się funkcje logistyczne, technologiczne i finansowe. Bankomat w takim miejscu jest tylko jednym z elementów całego ekosystemu usług – obok płatności mobilnych, kas samoobsługowych czy programów lojalnościowych.

Wprowadzenie opłat pokazuje, że handel detaliczny coraz mocniej działa jak instytucja finansowa: analizuje rentowność każdej usługi i dostosowuje ofertę do zachowań klientów. W tle widać również presję wyników – według The Sun strata na poziomie 381 mln funtów i zadłużenie przekraczające 3 mld funtów to skala wymuszająca poszukiwanie nowych źródeł przychodów oraz cięcie kosztów. W takim otoczeniu nawet niewielkie opłaty nabierają strategicznego znaczenia.
Nie pytaj „czy”, pytaj „za ile” – przyszłość gotówki w erze płatności bezgotówkowych
Najciekawsze w tym zjawisku nie są jednak same liczby, lecz reakcje ludzi. Opłata za bankomat stała się symbolem poczucia, że dostęp do podstawowych usług finansowych przestaje być powszechny. Z jednej strony płatności gotówką wciąż pełnią ważną funkcję dla osób starszych czy mieszkańców mniejszych miejscowości. Z drugiej, młodsze pokolenia niemal na dobre przeniosły się do świata płatności cyfrowych. To zderzenie dwóch stylów życia – analogowego i mobilnego – tworzy napięcie widoczne w debacie publicznej.
W dłuższej perspektywie opłaty za dostęp do gotówki są więc nie tyle pojedynczą decyzją biznesową, ile znakiem transformacji całego systemu. Pytanie nie brzmi już, czy gotówka zniknie, lecz jaką cenę – dosłownie i symbolicznie – przyjdzie zapłacić za jej obecność w świecie zdominowanym przez cyfrowe płatności.

