Mężczyźnie, który zajmował mieszkanie socjalne w Amsterdamie, grozi eksmisja. Okazało się, że posiada on dwie prywatne nieruchomości, które wynajmuje pracującym imigrantom.
We wtorek zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, który zajmuje mieszkanie socjalne w Amsterdamie, a dwie prywatne nieruchomości wynajmuje imigrantom. Sędziowie wydali wyrok na korzyść korporacji mieszkaniowej Ymere, która chce eksmitować mężczyznę.
Zajmuje mieszkanie socjalne, a ma dwa domy
Szokujące jest nie tylko to, że mężczyzna zajął mieszkanie socjalne mając dwie prywatne nieruchomości, ale także fakt, że zrobił to dla zysku. Ponadto jego wynajem nie jest uczciwy.
Okazało się, że nawet nie zarejestrował pod swoimi adresami imigrantów, którym wynajmował domy. Poza tym nie podpisał z nimi umowy najmu. I płacą mu gotówką od 1200 do 2000 euro miesięcznie.
Sąd zezwolił na eksmisję mężczyzny z mieszkania socjalnego powołując się na fakt, że posiada on inne nieruchomości, w których może mieszkać. Mężczyzna ma czas do 1 września, aby opuścić zajmowane obecnie mieszkanie.
Płacił niski czynsz
Mężczyzna mieszkał w mieszkaniu socjalnym od 2014 roku i płacił czynsz w wysokości poniżej 500 euro. W pewnym momencie był nawet właścicielem trzech innych nieruchomości, ale sprzedał jedną z nich.
Gert Jan Bakker z fundacji zajmującej się ochroną praw lokatorów (Woon), powiedział:
– Właściciele mieszkań wiedzą, że imigranci zarobkowi są w trudnej sytuacji. Nie znają przepisów i rzadziej zgłaszają nieprawidłowości.
Natomiast władze lokalne Amsterdamu rozpoczęły kampanię, która ma na celu uświadomienie imigrantom w stolicy ich praw mieszkaniowych. Prowadzi ją razem z fundacją Woon.
Władze Amsterdamu poinformowały w ubiegłym miesiącu, że zamierzają rozprawić się z właścicielami mieszkań, którzy pobierają zawyżony czynsz. Korzystają oni z nielegalnych umów najmu tymczasowego. Innym trendem jest wynajmowanie mieszkań wyłącznie imigrantom.
Niedawno pialiśmy o sprawie, w której sąd w Amsterdamie kazał obniżyć czynsz imigrantowi z 1850 do 633,58 euro miesięcznie. Okazało się, że przedstawiona mu umowa krótkiego najmu była nielegalna.