12-letniego Polaka znaleziono martwego w domu w hrabstwie West Yorkshire w czasie uroczystości Pierwszej Komunii Świętej jego młodszego brata. Ze śledztwa wynika, że chłopiec udusił się odtwarzając scenę z serialu Squid Game.
Serial Squid Game stał się koszmarem rodziców. Oglądające go dzieci bawią się w niebezpieczną grę dzieląc się na grupy strażników i graczy. Udają zadawanie śmierci i umieranie często uciekając się do przemocy. Jedną z ofiar „gry” padł 12-letni Polak, który dla żartu chciał odtworzyć scenę z serialu, jednak w efekcie zadał sobie śmierć.
Polak zabił się odtwarzając scenę ze Squid Game
Do tragicznego zdarzenia doszło 27 czerwca, jednak teraz śledczy opublikowali wyniki dochodzenia. Z ustaleń wynika, że 12-latek zabił się próbując odtworzyć scenę z serialu Squid Game. Chłopiec wcześniej już „żartował” w ten niebezpieczny sposób, jednak feralnego dnia coś poszło nie tak.
W efekcie 12-latka znaleziono nieprzytomnego w domu rodzinnym Glasshoughton w hrabstwie West Yorkshire podczas uroczystości Pierwszej Komunii Świętej jego młodszego brata.
Chłopiec naśladował wyzwanie zachęcające dzieci do duszenia się aż do utraty przytomności. Na świecie doszło już do wielu zgonów dzieci, które „bawiły się” w ten sposób. Niebezpieczeństwo jest oczywiste – niedotlenienie może spowodować trwałe uszkodzenie mózgu lub śmierć.
12-letniego Polaka znaleziono z prześcieradłem owiniętym wokół szyi, gdy leżał nieruchomo na schodach w rodzinnym domu. Mimo desperackich prób ratowania go, chłopiec zmarł w szpitalu.

Niebezpieczny serial Netflixa
Tragedia 12-letniego Polaka z West Yorkshire nie jest odosobnionym przypadkiem. Dzieci na całym świecie weszły w niebezpieczną „grę”.
W nawiązaniu do tego trendu John Bramston, dyrektor szkoły podstawowej w podlondyńskim Ilford, napisał ostrzeżenie do rodziców i opiekunów uczniów:
„Drodzy rodzice, zauważyliśmy, że wasze dzieci oglądają serial „Squid Game” na Netlfixie. Zauważyliśmy również, że zaczynają odgrywać na szkolnym podwórku własne wersje gier pokazanych w tym serialu. I są z tego powodu problemy, bo w grupkach, które dotąd się przyjaźniły, pojawiły się konflikty”.
W czasie śledztwa dotyczącego 12-letniego Polaka okazało się, że był on fanem gry opartej na thrillerze Netflixa. Policja znalazła w jego telefonie zdjęcie postaci z serialu, którą znaleziono powieszoną.
Śledztwo policyjne nie wykazało żadnych dowodów na to, że szukał niebezpiecznych wyzwań na TikToku. Jednak oglądał Squid Games i przeszukiwał YouTube w poszukiwaniu filmu instruktażowego o tym, jak „przetrwać zadławienie się”.
Dr Philip Dore, dyrektor katolickiego liceum St Wilfred’s Catholic High School, powiedział, że 12-latek był popularnym, radosnym i zabawnym uczniem, który potrafił rozśmieszać swoich kolegów. Rodzice chłopca potwierdzili, że był radosnym dzieckiem i nie miał problemów ze zdrowiem psychicznym. Opisano go jako „dowcipnisia”, który uwielbiał rozśmieszać swoich przyjaciół.

