Szokująca informacja! Proceder, który powoduje, że dwa razy zastanowimy się, zanim coś kupimy w małej restauracji czy fast foodzie. Londyńska policja trafiła na trop i aresztowała szajkę, która odkupywała odpady mięsne z firm mięsnych i docelowo, miała je sprzedawać do firmy produkującej jedzenie dla psów lub oddawać do utylizacji. Jednak popsute mięso i baranie jądra, zamiast na karmę dla psów, trafiało do londyńskich fast foodów i małych restauracji. Było podstawą kebabów i mielonki na hamburgery!
Inspektorzy Southwark Council wraz z Narodową Jednostką ds. Przestępczości Żywnościowej (NFCU) odkryli w Walworth zakład przetwórczy, który nie był zarejestrowany jako przedsiębiorstwo spożywcze. W lokalu brakowało bieżącej ciepłej wody, a warunki sanitarne były skrajnie niehigieniczne. Znaleziono łącznie 1,9 tony odpadów mięsnych. W tym całe i krojone kurczaki, baranie jądra oraz mieloną wołowinę. Całość powinna trafić do utylizacji lub zakładów produkujących karmę dla zwierząt. Trafiała do pubów, restauracji, fast foodów czy kebabów. Właściciele lokali nie wiedzieli, że kupują odpady zamiast pełnowartościowego mięsa. Dlatego podawali je klientom. Nieświadomie narażali ich na zatrucie i problemy zdrowotne.
Odpady mięsne, baranie jądra i mięso dla psów w londyńskich restauracjach. Proceder trwał miesiącami
Według śledczych, nielegalna działalność trwała przez dłuższy czas. Natomiast mięso z nielegalnego zakładu trafiało do restauracji i punktów gastronomicznych, zamiast zostać bezpiecznie przekazane do firmy produkującej karmę dla zwierząt lub utylizowane. Proceder szokuje. Nie tylko ze względów sanitarnych, ale również z perspektywy braku kontroli i świadomości tego, co trafia do punktów gastronomicznych.
Baranie jądra w hamburgerach i mięsie do kebaba. Kary i wyroki
W wyniku postępowania sądowego właściciel zakładu, Anthony Fear, został skazany na 42 miesiące więzienia. Mężczyzna dostał również zakaz prowadzenia działalności w branży spożywczej przez sześć lat. Jego współpracownicy, Mark Hooper i Azar Irshad, otrzymali odpowiednio 2 lata w zawieszeniu i 35 miesięcy więzienia za udział w oszustwie i wprowadzanie do obrotu mięsa nieprzeznaczonego do konsumpcji. Kolejny współpracownik, Ali Afzal, otrzymał 6 miesięcy w zawieszeniu i 150 godzin prac społecznych.
Służby ostrzegają konsumentów
Radna Natasha Ennin, odpowiedzialna za bezpieczeństwo społeczności, podkreśliła: „Konsumenci mają prawo ufać, że jedzenie, które kupują, jest bezpieczne. Te wyroki pokazują, że przestępstwa żywnościowe nie będą tolerowane. Proceder był motywowany wyłącznie chciwością, kosztem zdrowia publicznego.” Warto podkreślić również, że właściciele lokali byli tak samo oszukiwani jak konsumenci.

Ciekawe tylko, ile chorób i problemów zdrowotnych spowodowali mężczyźni swoim oszustwem? Niemniej baranie jądra i odpady mięsne w restauracjach powodują brak zaufania i mocno nadwyrężają poczucie bezpieczeństwa.