Charlize Theron to chyba jedna z najpiękniejszych aktorek w Hollywood. Poza wyglądem nie można odmówić jej niezwykłych umiejętności aktorskich, które pokazała nam niejednokrotnie zdobywając przy tym najwyższe wyróżnienie w branży, czyli Oscara. Teraz znowu jest o niej głośno za sprawą filmu „Łowca i Królowa Lodu” i choć sam film nie ma najlepszych recenzji, to z całą pewnością jej fenomenalna rola złej królowej Ravenny zapada najbardziej w pamięć.

Charlize urodziła się w 1975 roku w RPA, a z pochodzenia jest pół-Niemką i pół-Francuzką. Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych – przemoc pojawiała się w domu regularnie, a nieustannie pijany ojciec znęcał się nad całą rodziną. Pewnego dnia zginął z rąk własnej zony, matki Charlize, która działała w obronie własnej. Trauma, którą przeżyła jako dziewczynka odbiła się później na jej życiu prywatnym. Do dziś aktorka przyznaje, że zraziła się do facetów i samego małżeństwa, dlatego preferuje związki nieformalne.

Zamiłowanie do sztuki ujawniała już od najmłodszych lat, dlatego rodzice postanowili zapisać ją na balet. Jako mała dziewczynka tańczyła na scenach Johannesburga w takich przedstawieniach jak „Jezioro Łabędzie” czy „Dziadek do Orzechów”. Niestety mając kilkanaście lat przyszła gwiazda nabawiła się kontuzji kolana, która skutecznie uniemożliwiła jej dalszą karierę taneczną. W szkole wcale nie była uważana za piękność i często czuła się wyobcowana ze względu na swój wysoki wzrost, który w efekcie okazał się przepustką do świata modelingu. Nie była typem małej księżniczki, która czesała lalki barbie i w wolnym czasie zamiast rozmawiać o ubrankach wolała skakać po drzewach. Porzuciwszy marzenia o tańcu, nastoletnia Charlize została pochłonięta przez świat kina, który niesamowicie ją fascynował. To właśnie z tego powodu postanowiła rozpocząć naukę w szkole teatralnej. Krótko po tym została dostrzeżona przez agencję modelingową. Z czasem zaczęła podbijać wybiegi Europy i stała się muzą samego Christiana Diora, który do dziś chętnie ubiera ją na największe gale świata filmu. Piękna Theron podbijała kolejne wybiegi modowe, aż w końcu przyszedł czas na Stany Zjednoczone. Choć świetnie radziła tam sobie jako modelka, jej pasja popchnęła ją do Hollywood, gdzie o jej przyszłym losie zadecydowało szczęście. Podczas awantury w banku, gdzie nie chciano zrealizować jej czeku, widział ją agent gwiazd, który od razu zachwycił się urodą i temperamentem Charlize. Znajomość zaowocowała małą rólką w filmie z 1995 roku „Dzieci kukurydzy III”. Później aktorka grywała w innych produkcjach, w tym w reżyserskim debiucie Toma Hanksa „Szaleństwa Młodości”. Rozgłos przyniosła aktorce rola w filmie „Adwokat Diabła”, gdzie wystąpiła u boku Ala Pacino i Keanu Reeves’a w 1997 roku. Od tego momentu jej kariera aktorska nabierała tempa, a sama aktorka wystąpiła u boku takich gwiazd jak Ben Affleck czy Matt Damon. Wielkim przełomem w jej karierze była rola w filmie „Monster”, za który Charlize zgarnęła Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej pokonując m.in. Diane Keaton. Aktorka odegrała tam rolę prostytutki, która kolejno brutalnie zabija swoich klientów. Od tej pory Scarlett wskoczyła do ścisłej czołówki aktorów Hollywood. Grała w filmie „Hancock”, „Droga” czy „W Dolinie Elah”.

W 2012 roku magazyn „People” umieścił ją w rankingu 50-ciu najpiękniejszych ludzi na świecie. Ostatnio aktorka związana była ze starszym Seanem Pennem, jednak ich związek rozpadł się lipcu 2015 roku. Charlize adoptowała dwójkę dzieci, jednak wciąż znajduje czas nie tylko na granie w filmach ale także działalność charytatywną. Nieustannie angażuje się w pomoc krajom afrykańskim i podobnie jak Angelina Jolie jest jednym z Posłańców Pokoju i Ambasadorem Dobrej Woli. Dodatkowo Theron wspiera amerykańskie mniejszości seksualne, a także inicjatywy, których celem jest zapobieganie przemocy domowej.

Choć Charlize Theron zdołała wspiąć się na sam szczyt, wciąż pozostaje skromną osobą, która aktywnie działa nie tylko zawodowo ale także charytatywnie. Próżno szukać wielkich skandali z jej udziałem, a sama gwiazda bardzo ceni swoją prywatność. Jesteśmy pewni, że jeszcze nie raz zahipnotyzuje nas swoją filmową rolą, jak robi to w „Łowcy i Królowej Lodu”, którą można właśnie zobaczyć w kinach.

