A to pech, mamy piątek trzynastego! Skąd tyle przesądów?

Pechowy piątek 13.

Zacznijmy od najpopularniejszego przesądu, czyli pechowej 13. Można jej przypisać korzenie zarówno biblijne, jak i mitologiczne. Zwykło się uważać, że zdrajca Jezusa, Judasz był trzynastym gościem na Ostatniej Wieczerzy. Z kolei w wierzeniach nordyckich złośliwy bóg oszustwa i śmierci, niejaki Loki zjawia się jako trzynasty gość na bankiecie najwyższych istot i doprowadza podstępem do śmierci boga światła, miłości, a przede wszystkim tego, czego brakuje feralnego 13., szczęścia – Baldura.

Jednak, czy może być coś gorszego niż połączenie niefortunnej 13 z piątkiem? Już wiele osób przekonało się o mocy tej wielkiej pechowej kumulacji. I pomimo tego, że dla wielu ostatni dzień przed weekendem kojarzy się już z błogim odpoczynkiem i relaksem po całym tygodniu ciężkiej harówki, to wielu nieszczęśników wymazałoby każdy piątek 13. z kalendarza, nawet kosztem jednego dnia wolnego mniej. Dlaczego więc akurat piątek dołączył do pechowego układu? Otóż wiele osób wierzy, że właśnie w ten dzień ukrzyżowany został Jezus. To podobno wtedy Adam i Ewa skosztowali zakazanego owocu, co przyniosło na nich wielką zgubę, a Kain zabił Abla. Z kolei w starożytnym Rzymie był to dzień publicznych egzekucji.

- Advertisement -

Niektórzy tak panicznie boją się piątku 13., że nawet ich schorzenie zyskało trudno wymawialną nazwę – paraskewidekatriafobia.

A może by odpukać?

Odpukanie w niemalowane to popularny gest mający nas uchronić przed niepowodzeniem i pechem. Bardzo prawdopodobne, że jego źródeł należy doszukiwać się w starych wierzeniach. W wielu religiach bowiem pojawia się motyw drzewa i zamieszkujących go pomocnych duszków. Według Celtów dotykanie kory świętych drzew niosło szczęście, Irlandczycy składali w ten sposób skrzatom podziękowania za przychylność.

W czasie hiszpańskiej inkwizycji Żydzi, uważani wówczas za heretyków, chronili się w drewnianych synagogach. Wieść głosi, że opracowali nawet specjalny system pukania, dzięki czemu żaden inkwizytor nie mógł wejść do środka.

Przesąd jest dość młody, zważywszy na to, że wcześniej ludzie zwykli dotykać drewna na szczęście, a nie odpukiwać pecha.

Szczęśliwy znalazca

W zamierzchłych czasach wierzono, że metal to dar zesłany przez bogów, dlatego też zaczęto otaczać go specjalnymi względami. Stąd wieszanie podkowy na drzwiach i noszenie naszyjników, które miały odpędzić złe czary. Bardziej współczesną pozostałością jest szczęśliwa moneta. Znaleziony na ziemi pieniążek ma pomnożyć szczęście, ale i zawartość portfela!

W epoce wiktoriańskiej podczas wesela wkładano pannie młodej miedziaka do buta – tym samym para młoda miała żyć długo i szczęśliwie oraz fortuna miała jej nie opuszczać.

Pech chciał, rozsypała się!

Z solą nie ma żartów – wiedzieli o tym już nasi przodkowie. Podobno ten niezdarny wyczyn to bardzo zły znak, który może na nas sprowadzić wiele nieszczęść. Jeżeli nie chcesz, aby spotkały cię nieprzyjemności, musisz podnieść szczyptę soli i rzucić ją przez lewe ramię. Tym sposobem oślepisz stojącego za tobą diabła, który już czai się, by wykręcić ci psikusa! Ciekawe, co nasi przodkowie powiedzieliby na to, że zimą rozsypujemy całe kilogramy soli na drogi? Zapewne uznaliby, że sami kusimy los. Może coś w tym jest, skoro tyle u nas wypadków!

Uważaj, drabina!

Teorii łączących przejście pod drabiną z pechem jest wiele. Jedna z nich mówi o tym, że oparta o ścianę wraz z ziemią symbolizuje trójkąt, mówiąc ściślej Trójcę Świętą. Przechodzień, który nie uszanuje boskiej harmonii i bezczelnie wkroczy w nią butami, nie dość, że może być posądzony o paktowanie z diabłem, to nie ma tez co liczyć na szczęście, zarówno w życiu doczesnym, jak i tym późniejszym.

Niektórzy przedstawiają jednak dużo prostszą i bardziej przyziemną teorię. Niefortunnym zrządzeniem losu pewien lekko zamroczony robotnik wypuścił z rąk ciężką cegłę, która niestety wylądowała na głowie przechodzącego pod drabiną jegomościa – przechodzień dostał bolesną nauczkę, a że ludzie uczą się na błędach innych, tak też my staramy się po prostu go nie powtórzyć.

NT

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Trzeba zgłosić wyjazd na wakacje, gdy pobiera się Universal Credit

Jeśli pobieramy Universal Credit musimy pamiętać o tym, że wyjazd na wakacje może nas dużo kosztować, gdy pojedziemy na „zbyt długo”.

Emeryci mogą otrzymać nawet 100 proc. zniżki na Council Tax

Osoby pobierające dodatek emerytalny, Pension Credit, mogą uzyskać nawet 100 proc. zniżki na Council Tax.

HMRC podaje, jak sprawdzić, czy pracodawca płaci prawidłowo

HMRC apeluje do pracowników, aby sprawdzili po podwyżce stawek płacy minimalnej, czy pracodawca płaci prawidłowo.

Landlord może mieć problemy z HMRC – co to oznacza dla najemców?

Konsekwencje finansowe dla landlorda mogą uruchomić łańcuch zdarzeń, który pośrednio dotknie najemców.

Co z lotami do Polski? Ryanair straszy upadkiem Wizz Aira i airBaltic

Michael O’Leary, szef Ryanaira, jest znany z bezpośrednich i często kontrowersyjnych wypowiedzi. Tym razem uderzył w Wizz Air oraz airBaltic.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie