Wyróżnij się!
Nic tak nie podkręca i dodaje blasku do wieczorowego makijażu, jak te małe drobinki, których później bardzo trudno się pozbyć. Wiedzą o tym doskonale wszystkie kobiety, które używają kosmetyków z dodatkiem brokatu, jak chociażby lakierów do paznokci z tymi małymi błyszczącymi drobinkami – jego zmywanie z paznokci to męka. Tak czy siak, czasem warto się pomęczyć, by przykuć uwagę innych.

Co nowego?
Przez jakiś czas panowała moda na brokatowe przedziałki, a ci z panów, którzy mogą pochwalić się dużym dystansem do siebie mieli szansę pochwalić się brokatowymi brodami. Te trendy już przeminęły, by ustąpić miejsca innym pomysłom. I oto jest! Nowy brokatowy trend. Co tym razem? Brokat we włosach, na twarzy, dekolcie, czy paznokciach? Nic z tego, to coś bardziej wyszukanego i niespodziewanego: brokatowe łzy. To pomysł, który wykorzystywany był niejednokrotnie przy sesjach zdjęciowych, ale dopiero po ostatnim pokazie kolekcji Saint Laurent wiemy, że przyjmie się także po za wielkim światem wybiegów.

Z wybiegów na ulice
Okazuje się, że błyszczące drobinki będą jednym z najciekawszych nadchodzących trendów! Jedną z pierwszych aktorek, która pozwoliła sobie na takie makijażowe szaleństwo była 17-letnia Elle Fanning, która zaskoczyła wszystkich swoimi brokatowymi łzami, podczas after-party po pokazie właśnie Saint Laurent. Stawiając na ekstrawagancki, mieniący się makijaż przyćmiła wszystkie inne gwiazdy. To nie koniec, bo ten rodzaj makijażu wykorzystali także makijażyści Burberry, którzy nałożyli brokat na kości policzkowe męskich modeli biorących udział w pokazie marki. Dziś nie ma blogerki makijażowej, która nie chwali się na Instagramie zdjęciami z brokatowymi łzami.

Zrób to sama!
Cały trik polega na tym, by brokat znalazł się na naszej dolnej powiece i został delikatnie przeciągnięty w dół. Najbardziej problematyczne jest jednak pytanie, jak przymocować sobie brokat do powiek tak, żeby się nie osypywał, ani nie zbierał w formie wałeczków? Jest na to kilka metod mniej i bardziej profesjonalnych. Są kobiety, które aplikują sobie brokat w sposób, który zdecydowanie odradzamy, spryskując sobie twarz lakierem do paznokci, a następnie nakładając świecące drobinki. Lepiej postawić na bezbarwne żele do brokatu, który tworzy zwartą, elastyczną warstwę zapobiegającą osypywaniu się brokatu. Wystarczy nanieść cienką warstwę produktu i cieszyć się trwałym makijażem. plusem tego makijażu jest również to, że drobinki nie będą wpadać nam do oka, a to zazwyczaj kończy się podrażnienie, łzawieniem i rozmyciem makijażu. Dolna powieka jest dużo bezpieczniejsza pod tym względem.

