Samochód ustawiony częściowo na krawężniku i pozostawiający przejście zaledwie na szerokość jednej osoby to codzienny widok zwłaszcza w dużych miastach. Problem długo pozostawał w szarej strefie prawa, jednak wkrótce w Wielkiej Brytanii powinno się coś zmienić. Parkowanie na chodnikach nie będzie takie proste.
Brytyjskie samorządy szykują się do wprowadzenia przepisów, które pozwolą skuteczniej walczyć z kierowcami samochodów parkującymi na chodnikach i utrudniających przejście pieszym. Ministerstwo Transportu zapowiedziało uproszczenie procedur, dzięki czemu lokalne władze będą mogły wprowadzać ograniczenia na większych obszarach, a nie – jak dotąd – dla pojedynczych ulic.
W miastach mamy coraz mniej miejsca na parkowanie
W europejskich aglomeracjach liczba samochodów systematycznie rośnie. Na początku 2025 roku liczba zarejestrowanych aut w Wielkiej Brytanii wyniosła niemal 34 miliony, a z analizy RAC Foundation przytoczonej przez Daily Mail wynika, że przeciętne auto ma obecnie 9 lat i 10 miesięcy, podczas gdy dekadę temu było to 7 lat i 5 miesięcy.
Efektem jest chroniczny deficyt miejsc parkingowych i zajmowanie przez kierowców przestrzeni przeznaczonej dla pieszych. Jednym z największych wyzwań w walce z parkowaniem na chodnikach jest niespójność przepisów. Przez to kierowcy mogą spotkać się z zupełnie innymi zasadami w zależności od regionu czy miasta.
W Wielkiej Brytanii – jak opisuje The Mirror – przepisy różnią się w zależności od części kraju. Zakaz parkowania na chodnikach w Londynie wprowadzono dekady temu, a mandat za takie wykroczenie sięga nawet 130 funtów. W innych regionach zasady są znacznie mniej jednoznaczne, a tę niekonkretność chętnie wykorzystują kierowcy.
Przez auta na chodnikach cierpią rodzice, seniorzy i ludzie z niepełnosprawnością
Coraz więcej samorządów zaczyna traktować parkowanie na chodnikach jako element szerszej polityki mobilności. Nowe przepisy mają uprościć procedury i umożliwić władzom lokalnym wprowadzanie ograniczeń na większych obszarach, zamiast regulowania każdej ulicy osobno.

Celem zmian jest przede wszystkim zwiększenie dostępności chodników dla wszystkich użytkowników. Szczególną uwagę zwraca się na osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, rodziców z wózkami dziecięcymi czy seniorów. W wielu przypadkach nawet częściowo zaparkowany samochód może całkowicie zablokować przejście.
Miasta będą decydować lokalnie o zakazach
Władzom lokalnym zostanie pozostawiona pewna elastyczność, ponieważ w miejscach o bardzo wąskich ulicach częściowe parkowanie na chodniku bywa jedynym sposobem na utrzymanie płynności ruchu. W związku z tym, zamiast całkowitego zakazu, rozważa się model zarządzania oparty na analizie konkretnych lokalizacji i być może w grę wejdzie także swoboda w ustalaniu wysokości kar.
Eksperci podkreślają, że sama zmiana przepisów nie rozwiąże problemu. Kluczowe znaczenie ma egzekwowanie prawa oraz odpowiednie finansowanie systemu kontroli. Samorządy muszą dysponować wystarczającą liczbą inspektorów i narzędziami do monitorowania sytuacji na ulicach.

