Po latach restrykcji drogowych Holandia stopniowo luzuje zasady, przywracając wyższe limity prędkości na wybranych odcinkach autostrad. To zmiana symboliczna i zarazem bardzo praktyczna dla kierowców, którzy przez długi czas musieli dostosowywać się do jednolitego ograniczenia 100 km/h w ciągu dnia.
Jak zmieniają się autostrady w Holandii? Na trzech fragmentach dróg o łącznej długości 86 kilometrów znów można jechać do 130 km/h.
Skąd wzięły się ograniczenia i dlaczego były tak surowe?
Jeszcze w 2020 roku decyzja o obniżeniu limitów z 130 do 100 km/h była jednym z najbardziej radykalnych kroków w Europie. Wprowadzono ją głównie ze względu na emisję tlenków azotu. Szacowano, że ograniczenie prędkości może zmniejszyć emisję nawet o kilka procent.
Warto zauważyć, że wcześniej wyższe limity – 120 lub 130 km/h – obowiązywały jedynie nocą. Między 19 a 6 i na wybranych odcinkach. Oznaczało to, że większość kierowców przez większą część dnia poruszała się znacznie wolniej niż wcześniej. Decyzja spotkała się z mieszanymi reakcjami.
130 km/h wraca na autostrady na 86 kilometrach
Zmiany w limitach nie są przypadkowe. Każdy odcinek objęty nowymi przepisami został dokładnie przeanalizowany pod kątem hałasu i emisji.
Obecnie podwyższenie prędkości do 130 km/h dotyczy trzech fragmentów: 18 km na autostradzie A6, 44 km na A7 przez tamę Afsluitdijk oraz 24 km na A7 w pobliżu granicy z Niemcami. To łącznie 86 kilometrów – niewielki procent sieci autostrad, ale istotny test dla przyszłości, o czym świadczą zapowiedzi.

Minister infrastruktury Barry Madlener wskazał, że w planach jest kolejny odcinek o długości 31 km. Każda taka zmiana poprzedzona jest analizą wpływu na środowisko.
Brak sztywnych limitów nie oznacza braku zasad
Międzynarodowa Agencja Energetyczna sugeruje nawet dalsze ograniczenia jako sposób na zmniejszenie zużycia paliw. Holandia idzie jednak w kierunku kompromisu i zamiast sztywnego limitu wybiera swobodne podejście dostosowane do konkretnych warunków drogowych.
Dla kierowców oznacza to większą swobodę, ale i konieczność zachowania czujności. Zmiana limitów nie zwalnia z odpowiedzialności. Raczej przypomina, że nowoczesna mobilność to gra między szybkością, bezpieczeństwem i troską o środowisko. Przy okazji warto wiedzieć, czy polskie prawo jazdy wystarczy, żeby jeździć w Holandii.

