Konserwatyści pod presją: ich politykę imigracyjną popiera tylko 1 na 10 wyborców

Pracownia Ipsos MORI przeprowadziła ankietę, z której wynika, że opinia publiczna domaga się, aby Partia Konserwatywna znacznie zaostrzyła swoje stanowisko w kwestii imigracji. Pozytywnie o rozwiązaniach proponowanych przez Davida Camerona wyraża się tylko jeden na 10 Brytyjczyków.

Analitycy Ipsos MORI sugerują, że właśnie porażka na polu imigracji jest przyczyną dla której tak wielu zwolenników torysów przechodzi obecnie na stronę UKIP. Jako powód zmiany opcji politycznej brak kontroli nad liczbą przyjezdnych podało aż 94 procent tych, którzy w 2010 oddali swój głos na torysów.

Wśród osób, które nadal deklarują wierność Partii Konserwatywnej odsetek niezadowolonych z rozwiązań imigracyjnych jest niższy, ale i tak wynosi aż 45 procent.

- Advertisement -

Mimo, że rozwiązanie problemu obcokrajowców przyjeżdżających do UK jest jednym z tematów przewodnich tegorocznej kampanii, wypowiedzi zarówno konserwatystów, jak i laburzystów były do tej pory dość stonowane. W przeciwieństwie do Nigela Farage’a, który imigrację komentuje rozlegle i stanowczo, kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja, politycy wiodących partii są w słowach oszczędni.

Podczas wczorajszego spotkania wyborczego, zapytany o założenia polityki imigracyjnej torysów, Boris Johnson odpowiedział, że konserwatyści zrobią wszystko, aby zatrzymać „pasożyty, obiboki i pijawki” przed przekraczaniem granic Wielkiej Brytanii. Jaka jest więc recepta burmistrza Londynu na nierozwianie kwestii imigracyjnej? „Nie mówmy wszystkim imigrantom, że mają spadać na drzewo. Ich obecność przynosi nam wiele korzyści. Po prostu nie wpuszczajmy tych, którzy chcą pasożytować” – stwierdził Johnson.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ilu Polaków siedzi w brytyjskich więzieniach? Mamy najnowsze dane

Polacy są jedną z grup obcokrajowców najczęściej osadzanych w brytyjskich więzieniach. Wyprzedzili nas tylko Albańczycy oraz Irlandczycy.

Koniec epoki kopert. NHS przenosi szpitalne formalności do telefonu

Z aplikacji NHS korzysta około 41 milionów osób, a wkrótce dojdą do niej kolejne funkcje.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Koniec ze sprzedażą fałszywego miodu w Europie? W końcu zmiana przepisów

Fałszywy miód to plaga w całej Europie. Według danych...

12 000 funtów bezzwrotnej pomocy na remont już w tym roku. Dla kogo pieniądze?

Wkrótce rusza program dofinansowania. W praktyce jednak najważniejsze pozostaje jedno pytanie: czy można z tego realnie skorzystać i kto się kwalifikuje.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie