Manchester: Smakosz fast-food w ramach „wyzwania” zjadł 124 kebaby w ciągu miesiąca

Mieszkający w Manchesterze Brytyjczyk zjadł 124 kebaby w przeciągu zaledwie jednego miesiąca. Zrobił to, co prawda w szczytnym celu, o którym piszemy poniżej, ale ukończenie takiego „kebabatonu” mocno odbiło się na nim, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

36-letnie fanatyk śmieciowego jedzenia podołał dość niecodziennemu wyzwaniu. Przez (zaledwie!) 31 dni „pochłonął” 124 kebaby pochodzące z czterech różnych restauracji. W sumie spożył w tym czasie 250 000 kalorii w ciągu miesiąca. Des Breakey każdego wieczoru zjadał aż cztery kebsy. Podołaniu takiemu wyzwaniu odbiło się na nim zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Pomimo tego mężczyzna, który jest ojcem dwójki dzieci, przyznaje w brytyjskim mediach, iż poczuł ogromne poczucie „spełnienia”, w momencie, gdy zjadał swojego ostatniego kebaba, w ostatni dzień minionego roku, dokładnie w samego Sylwestra.

Breakey, który na co dzień pracuje jako inżynier, w 2022 zrezygnował z tradycyjnego świątecznego obiadu, aby tylko zrobić „więcej miejsca” na kebaby. „Jadłem kebaby na Boże Narodzenie. Poszedłem do mojej mamy. Uwielbiam jej koktajle z krewetek jako przystawkę, więc żałowałem, że ich nie zjem. Ale nie chciałem się poddawać!” – deklarował mężczyzna.

- Advertisement -

Jakie zasady obowiązywały w ramach „kebabatonu”?

Jak w praktyce wyglądał ten „kebabaton”? Brytyjskie media nie uściślają czy kebabowy maratończyk pościł od rana i nie jadł nawet śniadania, ale pewne jest, iż do godziny 17, podczas pracy obywał się po jedzenia. „Głodziłem się przez cały dzień w pracy” – zaznacza bohater tej historii. Następnie od razu udawał się na kebsa. Zamawiał cztery porcje w jednym z czterech swoich ulubionych lokali zlokalizowanych w Oldham i Bolton. Wyzwanie rozpoczęło się w dniu 1 grudnia 2022 roku, a zakończyła na Sylwestra. Breakey przyznał, że na kebaby wydał kilka tysięcy funtów, bo pojedyncza porcja kosztowała od 5 do 15 funtów.

„Podobało mi się to, ale wyzwanie odbiło się na mnie bardzo boleśnie” – komentował mieszkaniec Manchesteru, cytowany przez lokalny portal „Manchester Evening News”. „Czułem się jak gówno. Nie jadłem żadnych owoców, żadnych warzyw i nie przyjmowałem żadnych składników odżywczych. Nie mogłem jeść nic innego. Przez pierwsze dwa tygodnie było spokojnie, ale przez dwa ostatnie zrobiło się trochę bałaganu. Nie tylko fizycznie, ale także psychicznie” – relacjonował dalej.

Mieszkaniec Manchesteru wsunął 124 kebaby w 31 dni

Dlaczego Des Breakey zdecydował się podjąć takie wyzwanie? Otóż jego działanie miało wyższy cel. Podczas gdy on zajadał się fast-foodami, inni wpłacali datki na domowe hospicjum dla dzieci Francis House Children’s Hospice w Manchesterze. Do początku 2023 roku udało się zebrać ponad tysiąc funtów, a zbiórka pieniędzy nadal trwa.

„Czułem presję, ale […] musiałem to zrobić. Nie mogłem ich zawieść” – podsumowuje jedyny uczestnik „kebabatonu”. Czy Des Breakey da sobie spokój z kebabami? Jeśli chodzi o podejmowanie podobnych wyzwań, to mieszkaniec Manchesteru przyznał, że ma po prostu dość. „To bardzo duże osiągnięcie. Doceniam wsparcie, ale nie zrobię tego ponownie. To był mój ostatni taniec. Przechodzę na emeryturę” – komentował. Trzeba w tym miejscu dodać, iż wcześniej, w roku 2020 podjął inne kulinarne wyzwanie, zjadając 60 dań charakterystycznych dla kuchni Bliskiego Wschodu w ciągu miesiąca. 

Dlaczego Des Breakey zdecydował się podjąć takie wyzwanie?

Niemniej, kebabów wcale nie ma dość! Breakey przyznał, że średnio w tygodniu zjada około trzy kebsy i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie coś w tym względzie się miało zmienić. „Szczerze mówiąc, już planuję wyjść z kumplami w przyszłym tygodniu. Nigdy nie przestanę jeść kebabów!” – dodawał.

Daje sobie spokój z podobnymi challenge`ami, ale wcale nie ma dość kebsów!

Kebab to turecka potrawa, ale określenie obejmuje w sumie ponad dwadzieścia odmian tej potrawy (m.in. İskender kebabı, Adana kebabı czy şiş kebabı) i nie jest jednoznaczne. W Polsce słowo kebab oznacza zazwyczaj döner kebap. Jest to potrawa z mięsa opiekanego na pionowym rożnie, a następnie podawanego z surówką warzywną i w bułce (lub cieście), doprawionego sosem. Wartość odżywcza dla 100 gramów typowego polskiego kebabu wynosi około 170 kilokalorii.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki

Mniej niż 70% osób zdało test „Life in the UK” w 2022 roku – dlaczego ten test jest taki trudny?

Awaryjne lądowanie na londyńskim lotnisku. Pilotów widziano w maskach tlenowych

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Dzięki rządowej pomocy rodzice zaoszczędzą 1000 funtów rocznie

Od września rodzice w Wielkiej Brytanii otrzymają większą pomoc od rządu, co pozwoli im zaoszczędzić do 1000 funtów rocznie na wydatkach szkolnych.

Alarm w Wielkiej Brytanii. Zdrowie dzieci gwałtownie się pogarsza

Kryzys zdrowia dzieci w Wielkiej Brytanii nie jest już wyłącznie problemem systemu ochrony zdrowia. To wyzwanie społeczne, które może wpłynąć na przyszłość całego kraju.

Praca z wysokimi zarobkami w UK. Jak ją dostać?

O pracę na Wyspach jest coraz trudniej, a bezrobocie rośnie. Natomiast wysokość zarobków jest coraz mniej zadowalająca.

Przegląd świadczeń PIP Timms’a – na czym polega i dlaczego wzbudza obawy chorych?

Część osób obawia się również częstszych ponownych ocen oraz większej liczby kontroli. Pojawiają się także pytania, czy w przyszłości część wsparcia nie zostanie zastąpiona usługami lub innymi formami pomocy

Leczenie zwierząt w UK będzie tańsze? Rząd planuje limit opłat za recepty

Rząd planuje limit opłat za recepty dla zwierząt. Czy reforma zakończy szokujące rachunki za leczenie pupili?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie