Niezwykle ważne jest dostarczanie młodemu organizmowi białka, tłuszczy, witamin i składników mineralnych. Nie tylko z powodów zdrowotnych, ale także z uwagi na nawyki żywieniowe, które kształtują się w tym okresie najbardziej.
Niestety nie wszyscy rodzice mają tego świadomość. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest powszechnie występująca u dzieci otyłość – podczas badań, przeprowadzonych przez Instytut Matki i Dziecka w roku 2014, stwierdzono ją u ponad połowy badanych. U zdecydowanej większości maluchów zdiagnozowano znacznie przekroczoną normę spożycia soli oraz cukru, a także nieprawidłowy wskaźnik BMI (body mass index). Jak zatem żywić malucha, by nie musiał się on borykać w przyszłości z problemami zdrowotnymi?
Często, mało i… indywidualnie
Podstawowa zasada dotyczy tego, o jakich porach i w jakich ilościach karmić należy dziecko. Specjaliści radzą, by maluch jadł 4 lub 5 pełnowartościowych posiłków dziennie, każdy w 3-4-godzinnych odstępach czasowych. W komponowaniu posiłków dla dzieci do 3. roku życia zrezygnujmy ze smażonych i tłustych potraw, a także z zaprawianych zup. I zawsze starajmy się dobierać wielkość porcji do indywidualnych potrzeb dziecka – pamiętając o tym, że łączna zawartość kaloryczna śniadania, obiadu i kolacji powinna wynosić 1000 kcal. Najlepszymi pomysłami na pierwszy posiłek, który powinien dostarczać 250 kcal, są jogurty z płatkami, owoce, serki twarogowe lub kakao. Niejadkom warto też zaproponować wędliny ze sprawdzonego źródła, jaja oraz pasty mięsno-warzywne. Doskonałą propozycją obiadową będzie gotowane mięso drobiowe, ryby z ziemniakami lub zupa ze świeżych warzyw. Nie zapominajmy też o podwieczorku dla maluszka, gdyż najczęściej to na niego czeka najbardziej – domowy kompot, kisiel, budyń lub biszkopty z pewnością go ucieszą. Ostatni posiłek dnia powinien być lekkostrawny, dlatego doskonale na kolację nadadzą się potrawy, przygotowane z chudego mięsa lub produktów mlecznych. A co z podjadaniem w ciągu dnia? Zaproponujmy dzieciom zdrowe przekąski, takie, jak pomarańcze, jabłka lub kawałki sera i fasolki szparagowej.
Nawyki dobre i złe
Umiejętnie i różnorodne komponowanie jadłospisu jest ważne również z uwagi na kształtowanie preferencji żywieniowych. Nawet największe niejadki dadzą się stopniowo oswoić z nowymi smakami i zapachami, gdyż będą… ciekawe. Warto to wykorzystać i proponować dziecku co jakiś czas inne, nieznane jeszcze produkty. Nie polecamy utrwalania u dziecka, nie do końca pozytywnych zachowań, związanych z jedzeniem. Wiele dzieci domaga się otrzymania ulubionej przekąski za pomocą płaczu – w tym przypadku lepiej będzie, jeśli rodzice pozostaną nieugięci. Albo przynajmniej spróbują maluchowi zaproponować zdrowy produkt, smaku którego jeszcze nie zna. Postępowanie takie pozwoli przekonać dziecko do otwartości kulinarnej, a jednocześnie zapewni mu zdrowy rozwój i dużo energii.
Iwona Królewiecka

