Od 2028 r. nowe zasady w kasach chorych mają zmienić sposób finansowania niemieckiego systemu ochrony zdrowia. Rząd zapowiada, że dzięki reformie uda się ograniczyć wzrost składek dla milionów ubezpieczonych. Jednak przedstawiciele ustawowych kas chorych (GKV) nie ukrywają, że proponowane rozwiązania mogą nie wystarczyć. W praktyce część osób zapłaci więcej. Pojawią się nowe obciążenia dla rodzin. Większe koszty poniesie również branża farmaceutyczna.
Nowe zasady w kasach chorych. Dlaczego potrzebne są zmiany?
Od kilku lat ustawowe kasy chorych w Niemczech zmagają się z rosnącymi wydatkami. Społeczeństwo się starzeje, leczenie staje się coraz droższe. Natomiast ceny nowoczesnych terapii i leków systematycznie rosną. Jednocześnie kasy od dawna zwracają uwagę, że państwo nie pokrywa w pełni kosztów leczenia osób pobierających Grundsicherung. Brakujące miliardy euro są finansowane ze składek osób pracujących i ich pracodawców.
Zdaniem przedstawicieli kas chorych taki system jest niesprawiedliwy i prowadzi do regularnego podnoszenia składek dla osób aktywnych zawodowo.
Czy składki zdrowotne będą nadal rosły?
To pytanie zadają sobie dziś miliony ubezpieczonych. Rząd liczy, że przygotowany pakiet zmian spowolni wzrost składek, jednak nie obiecuje ich zamrożenia.
Także GKV przyznaje, że proponowane rozwiązania idą w dobrym kierunku. Nie gwarantują jednak utrzymania obecnego poziomu składek. Oznacza to, że w kolejnych latach pracownicy i pracodawcy nadal muszą liczyć się z możliwością podwyżek.
Od 2028 r. nowe zasady w kasach chorych obejmą również małżonków
Jedną z najbardziej dyskutowanych zmian jest planowane wprowadzenie opłat za współubezpieczonych małżonków lub partnerów, którzy dotychczas mogli korzystać z rodzinnego ubezpieczenia bez dodatkowych kosztów.
Według obecnych założeń od 2028 roku osoba opłacająca składki będzie musiała dopłacić za niepracującego współmałżonka lub partnera. Początkowo rozważano składkę w wysokości 3,5 proc. dochodu podlegającego składkom. Natomiast po knsultacjach rząd obniżył tę stawkę do 2,5 proc.
Projekt przewiduje jednocześnie wyjątek dla rodzin wychowujących dzieci do ukończenia 11. roku życia. W ich przypadku nowa opłata nie będzie obowiązywać.
Więcej pieniędzy z budżetu państwa
Kolejna ważna zmiana dotyczy finansowania leczenia osób pobierających Bürgergeld. Rząd zamierza zwiększyć środki przekazywane kasom chorych.

fot. shutterstock.com
Jeszcze niedawno planowano przekazać na ten cel 250 mln euro w 2027 roku. Najnowsza wersja projektu zakłada jednak aż 1 mld euro, a w kolejnych latach dodatkowe 750 mln euro rocznie.
Ma to zmniejszyć obciążenie osób płacących składki, ponieważ większą część kosztów przejmie budżet państwa.
Farmaceuci również zapłacą więcej
Rząd chce także zwiększyć udział producentów leków w finansowaniu systemu ochrony zdrowia. Obowiązkowy rabat udzielany przez firmy farmaceutyczne na refundowane leki ma wzrosnąć z 7 do 15,5 proc.
Dzięki temu ustawowe kasy chorych mają wydawać mniej na refundację leków, co ma przynieść dodatkowe oszczędności.
Przedstawiciele branży farmaceutycznej nie kryją jednak sprzeciwu. Twierdzą, że już teraz ponoszą znaczne koszty wynikające z obowiązujących rabatów i limitów cenowych, dlatego nie widzą uzasadnienia dla kolejnych obciążeń.
Mniejsze cięcia w dotacjach dla kas chorych
Rząd złagodził również wcześniejsze plany dotyczące ograniczenia dotacji dla ustawowych kas chorych. Pierwotnie zakładano znaczne zmniejszenie wsparcia z budżetu federalnego, jednak po krytyce zdecydowano się ograniczyć skalę cięć.
To oznacza, że do systemu trafi więcej pieniędzy, niż przewidywała pierwsza wersja projektu. Zdaniem ekspertów poprawi to sytuację finansową kas, choć nie rozwiąże wszystkich problemów.
Co zmiany oznaczają dla ubezpieczonych?
Najważniejszym celem reformy jest ograniczenie tempa wzrostu składek zdrowotnych, a nie ich całkowite zatrzymanie. Dlatego większość ekspertów uważa, że podwyżki w przyszłości nadal są prawdopodobne.
Najbardziej odczuwalną zmianą dla części rodzin będzie wprowadzenie opłaty za współubezpieczonego małżonka lub partnera od 2028 roku. Jednocześnie większy udział państwa w finansowaniu leczenia osób pobierających Bürgergeld oraz wyższe rabaty dla producentów leków mają poprawić sytuację finansową kas chorych.
Czy to wystarczy, by uniknąć kolejnych podwyżek składek? Na razie trudno to przesądzić. Nawet przedstawiciele ustawowych kas chorych przyznają, że choć rządowe propozycje są krokiem we właściwym kierunku, nie rozwiązują problemu rosnących kosztów niemieckiego systemu ochrony zdrowia.
