Brytyjczyk Carl Davey miał polecieć z Londynu do Helsinek z Anną-Leeną Nordman w celu wykonania u niej badań przesiewowych w kierunku raka. Para została jednak wyrzucona z samolotu na skutek dziwnego splotu okoliczności, w którym udział wzięła jedna ze stewardes.
Co się stało na lotnisku i dlaczego para została wyrzucona z samolotu Ryanair?
9 maja Brytyjczyk Carl Davey miał udać się z Anną-Leeną Nordman z Londynu do Helsinek, ponieważ kobieta miała na następny dzień wyznaczony termin na wykonanie badań przesiewowych w kierunki raka. Para przyjechała na lotnisko i udała się do miejsca odlotu, ale w trakcie zmierzania do bramki kobieta została niechcący, acz dosyć mocno potrącona przez stewardesę. Anna-Leena Nordman krzyknęła z bólu, ale pracowniczka Ryanaira nie przejęła się tym zbytnio i nie przeprosiła. Wówczas do akcji wkroczył Carl Davey, który poszedł za stewardesą i poprosił ją o jej dane personalne, by móc złożyć skargę. Członkini załogi Ryanaira zakryła jednak przyczepioną do ubrania plakietkę i odeszła, odmawiając wylegitymowania się, co mocno wzburzyło mężczyznę. W reakcji na zachowanie stewardesy Davey zaczął w jej kierunku przeklinać.
Kiedy po jakimś czasie para weszła na pokład samolotu, to okazało się, że nieszczęsna stewardesa miała lecieć właśnie na ich rejsie. I choć kobieta powiedziała pasażerom, że nie ma problemu z tym, by polecieli, to kapitan nakazał Davey i Nordman opuszczenie samolotu.
Pasażerowie Ryanaira zostali potraktowani jak kryminaliści?
Carl Davey wyznał w mediach, że po scysji ze stewardesą, która nie przeprosiła za swoje zachowanie, poczuł się jak kryminalista. – Potraktowano nas jak przestępców. Poczuliśmy się upokorzeni, byliśmy zdenerwowani i źli, że oni traktują swoich klientów w ten sposób. A my chcieliśmy tylko przeprosin, Brytyjczycy są znani z przepraszania, nawet jeśli nie uważają, że są w błędzie – ale stweradesa miała tak lekceważący stosunek, że powiedziała tylko, że nie chciała i odeszła. Wiem, że przeklinanie było złym posunięciem, ale rozmawialiśmy ze stewardessą, kiedy wchodziliśmy na pokład, i powiedziała, że możemy lecieć. Kiedy powiedziano nam, że zostaniemy wyrzuceni, poszedłem na przód samolotu i próbowałem rozmawiać z kapitanem, ale on ostrzegł nas tylko, że wezwie policję, jeśli zaraz nie wysiądziemy – pożalił się w mediach mężczyzna.
Carl Davey i Anna-Leena Nordman musieli ostatecznie wydać kolejnych 600 funtów na lot do Helsinek z innym przewoźnikiem, oprócz 200 funtów, które już wydali na loty z Ryanairem. Poza tym para twierdzi, że próbowała zarezerwować kolejny lot samolotem irlandzkich linii, ale została poinformowana, że nie zostanie wpuszczona na pokład. To skłoniło ich do uznania, że Ryanair nałożył na nich dożywotni zakaz wstępu na pokład swoich samolotów. Ryanair jednak temu zaprzeczył.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Rząd zadecydował w sprawie mężczyzny, który skarżył się na zbyt wysokie drzewa u swojej sąsiadki

