Polak pod wpływem alkoholu potrącił motocyklistę. Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę, 16 marca, około godziny 13:30 na ulicy Cranenburgsestraat w Groesbeek.
37-letni kierowca furgonetki wjechał w 62-letniego mężczyznę, który stał obok swojego motocykla na miejscu parkingowym. Siła uderzenia była na tyle duża, że poszkodowany odniósł poważne obrażenia i trafił do szpitala.
Polak pod wpływem alkoholu wjechał w człowieka i nie zatrzymał się po uderzeniu
Według ustaleń policji kierowca nie zakończył jazdy po potrąceniu. Kontynuował jazdę i chwilę później uderzył jeszcze w dwa zaparkowane samochody. Dlatego spowodował poważne straty materialne. Sam odniósł jedynie lekkie obrażenia.
Został przewieziony do szpitala w Nijmegen pod eskortą policji, a następnie zatrzymany.
Alkohol i LSD – niebezpieczna mieszanka
Policja potwierdziła, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Sam przyznał również funkcjonariuszom, że zażył LSD – silny środek psychoaktywny. Ostateczne wyniki badań krwi mają potwierdzić, jakie substancje znajdowały się w jego organizmie.
To właśnie ta kombinacja – alkohol i możliwe narkotyki – mogła doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem i skrajnie niebezpiecznego zachowania na drodze.
Kim był kierowca i jak doszło do wypadku?
37-letni Polak prowadził samochód dostawczy należący do firmy technicznej z Elst. Jak podkreśla właściciel przedsiębiorstwa, mężczyzna był nowym pracownikiem i bez pozwolenia wykorzystał służbowe auto w czasie prywatnym.

Według relacji kierowca wyjechał z okolic parku bungalowów i wjechał na ulicę, gdzie doszło do potrącenia. Wszystko wskazuje na to, że jechał nieostrożnie i nie panował nad pojazdem.
O krok od tragedii
Poszkodowany motocyklista, 62-letni mieszkaniec Mill, doznał poważnych obrażeń. Okoliczności zdarzenia wskazują, że tylko przypadek sprawił, iż nie doszło do tragedii ze skutkiem śmiertelnym.
Firma reaguje: „To niedopuszczalne”
Właściciel firmy, do której należał pojazd, nie kryje oburzenia. Podkreśla, że używanie samochodów służbowych w celach prywatnych jest surowo zabronione, a zachowanie pracownika było skrajnie nieodpowiedzialne.
Zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec kierowcy oraz pełną współpracę z organami ścigania.
Polak pod wpływem alkoholu i LSD niemal zabił motocyklistę. Śledztwo trwa
Policja prowadzi dalsze postępowanie. Natomiast najważniejsze będą wyniki badań krwi, które potwierdzą, czy kierowca znajdował się również pod wpływem narkotyków.
Sprawa już teraz budzi duże emocje. Brak odpowiedzialności, substancje psychoaktywne i czyjeś życie zmieniło się na zawsze.

