Pierwszą operacje przeszedł mając 17 lat. Była to to tylko drobna korekta nosa. Drugą operację sprawił sobie na 18 urodziny. Obecnie ma 35 lat i 43 operacje za sobą. Robert przyznaję, że rodzina często mówi mu, aby zrezygnował z wstrzykiwania kolejnych dawek botoksu: – Ale na zabiegi chodzę już tylko dwa razy z roku – mówi i dodaje: – Media podają, że przeszedłem 43 zabiegi. To nieprawda. Zrobiłem tylko nos i usta.
Czy można mówić o sukcesie „żywego Kena”? Oceńcie sami:
https://www.youtube.com/watch?v=Mq8q4_GvVlI

