Poczytny brytyjski dziennik „Daily Express” zajął się historią anonimowego Polaka, który w biały dzień okrada pojemnik na używaną odzież. W Wielkiej Brytanii trudno jest sobie wyobrazić taką sytuację, a zwłaszcza tak zdesperowanego złodzieja…
Do nietypowej kradzieży doszło w Świnoujściu. Przypadkowi przechodnie zauważyli mężczyznę ubranego w czarny dres i zwisającego z pojemnika na używaną odzież. Okazało się, że mężczyzna utknął w pojemniku w trakcie okradania go z rzeczy zostawionych w nim w celu rozdysponowania ludziom ubogim.
Mężczyzna wisiał w pojemniku na tyle długo, że przechodnie skłonni już byli zadzwonić na straż pożarną, żeby ta pomogła mu się z niego wydostać. „Szczęśliwie” jednak dla siebie złodziej zdołał się w końcu oswobodzić – wyjął z pojemnika ręce i głowę, i stanął o własnych siłach na ziemi.
Szok: Brytyjskie wolontariuszki uprawiają seks z imigrantami w Calais!
Ten drobny incydent wcale jednak złodzieja nie przestraszył, gdyż niezwłocznie przystąpił on do opróżniania zawartości białej reklamówki, którą wyciągnął z pojemnika, a która pełna była ubrań. Następnie mężczyzna oddalił się w nieznanym kierunku.
Polak chciał sobie dorobić hodując marihuanę. Opłaciło mu się?
Zapytana o zdarzenie policja w Świnoujściu podała, że żadna kradzież nie została zgłoszona oraz że takie sytuacje mają w Polsce miejsce dosyć często. Nawet, jeśli pojemniki są zbudowane tak, że trudno jest się do nich normalnie dostać.
