Fot. Getty
19 września, czyli dzień pogrzebu królowej Elżbiety II, został ustanowiony świętem państwowym Bank Holiday. Ale dla 6,8 mln pacjentów, którzy czekają na zabieg w szpitalu lub konsultację lekarską, kolejny w tym roku, nadprogramowy dzień wolny, to kolejny dzień czekania na pomoc i wdrożenie leczenia.
Po pandemii Covid-19 na liście oczekujących na zabieg w szpitalu lub niezbędną konsultację lekarską znajduje się 6,8 mln ludzi, z czego 2,7 mln czeka na pomoc medyczną ponad 18 tygodni. Niestety, ustanowiony na dzień pogrzebu królowej Elżbiety II Bank Holiday dla wielu mieszkańców UK oznacza kolejny dzień czekania na pomoc lekarza. I choć, jak zaznacza jeden z lekarzy w mediach społecznościowych, „większość lekarzy raczej zignoruje fakt, że będzie to dzień wolny od pracy”, to podobnie raczej nie zachowa się cała rzesza pracowników szpitali, którzy zarabiają pensję minimalną i chętnie nie przyjdą w tym dniu do pracy. „(…) jesteśmy całkowicie zależni od ogromnego zespołu ludzi otrzymujących minimalną płacę i traktowanych jak g**no, takich jak portierzy i sprzątaczki, i wyobrażam sobie, że oni skorzystają z Bank Holiday, jeśli zostanie im zaoferowany urlop – ja też bym tak zrobił na ich miejscu” – czytamy we wpisie lekarza.
Yep! My heart investigation for which I have already waited 5 weeks was put back another week. https://t.co/quqN6nOJXn
— ceecee130847 (@ceecee130847) September 15, 2022
Wizyty lekarskie odwołane przez śmierć królowej
„W świetle smutnej wiadomości o śmierci królowej Elżbiety II i ogłoszeniu poniedziałku 19.09.2022 roku świętem państwowym, niestety musimy przełożyć Twoją wizytę, która ma się odbyć w tym dniu. W odpowiednim czasie wyślemy ci termin kolejnego spotkania” – wiadomość takiej treści otrzymał od jednego z trustów pacjent, który na poniedziałek miał wyznaczony termin wizyty lekarskiej. A w takiej samej sytuacji, jak on, znalazły się tysiące mieszkańców w całym kraju. Organizacja OpenDemocracy poinformowała, że wszystkie, nie-pilne wizyty, zostały w tym dniu odwołane w całej Wielkiej Brytanii, choć NHS England twierdzi, że pozostawił ostateczną decyzję w tym względzie lokalnym trustom.

