Lotnisko w Pekinie to międzynarodowy port lotniczy, oddalony około 20 km od Pekinu. Jest głównym portem przesiadkowym linii lotniczych Air China i obsługuje rocznie około 30 milionów pasażerów. Prawdopodobnie takie lub jeszcze gorsze akcje miały tam już miejsce. Ta historia, ma jednak pewne ukryte przesłanie, które mówi, że z alkoholem wejść na pokład samolotu nie da rady i po alkoholu również.

To miała być zwykła podróż z Pekinu to Wnezhou. Zhou jest Chinką i zakupiła przed wylotem warty 200 dolarów/ £120 koniak. Rémy Martin XO Excellence jest podobno, jednym z lepszych alkoholi w swojej klasie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że butelka koniaku była za duża. W bagażu podręcznym mogą znajdować się jedynie płyny o pojemności 100 ml!

Chcąc uniknąć sytuacji, w której alkohol mógłby się zmarnować, no bo kto przy zdrowych zmysłach, wyrzuca w błoto £120, postanowiła wypić zawartość butelki na miejscu. Tak żeby alkohol się nie zmarnował, a i samolot nie odleciał bez niej. Niestety przeliczyła swoje siły. Mimo, że walczyła dzielnie, według relacji pracowników lotniska, była tak pijana, że nie mogła nawet sama ustać. Ochrona odprowadziła ją do pokoju, w którym mogła odpocząć i nabrać sił. Po przebudzeniu, była w szoku, że nie znajduje się na pokładzie samolotu, który odleciał bez niej.
