Wiele kontrowersji wokół Conchity, ale i ogromne poparcie, jakie ona sama otrzymała, były zapewne inspiracją dla powstania tegorocznego hasła, które ma łączyć i nawiązywać do idei europejskiej otwartości i tolerancji. Idee te były również pierwotną inspiracją dla organizatorów pierwszego konkursu piosenki Eurowizji 60 lat temu, który miał jednoczyć powojenną i wielokulturową Europę, pokazując walory regionalne i zainteresować publiczność aspektami różnych kultur. Ubiegłoroczna reprezentacja Polski, Donatan i Cleo świetnie pokazali ten kulturowy koloryt i wypadli całkiem nieźle, zajmując w finale 14. miejsce, które było najlepszą lokatą naszego kraju od 2003 roku.
Polscy kandydaci na Eurowizję
W tym roku TVP od wielu miesięcy przygotowywała polską reprezentację do występu w tegorocznym konkursie, ukrywając zarazem przed publicznością i mediami, kto owym reprezentantem będzie. Już na początku roku dwie największe gwiazdy polskiego show biznesu zgłosiły swoje utwory do TVP. Pierwszą kandydatką okazała się sama Edyta Górniak – pierwsza reprezentantka Polski w historii konkursu Eurowizji, która w 1994 roku zajęła najlepsze, drugie miejsce dla Polski z piosenką „To nie ja”. Jej osiągnięcia nikt nie pobił do dziś. Edyta Górniak chciała drugim występem w konkursie Eurowizji ukoronować 25-lecie swojej działalności artystycznej. Kolejną kandydatką dużego formatu okazała się Doda, która specjalnie na ten cel przygotowała angielską wersję piosenki „Riotka”.
Niestety TVP miała inne plany i zakulisowo uzgodniła już kilka miesięcy wcześniej, że reprezentantką Polski na tegorocznym konkursie Eurowizji będzie Monika Kuszyńska, była wokalistka zespołu Varius Manx, która na wiele lat zniknęła ze sceny po tragicznym wypadku. W 2006 roku została poważnie ranna i od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. Po wielu latach powróciła w wielkim stylu, ponieważ jej osobista kompozycja „In the name of love” jest bardzo szczerym opisem przeżyć Moniki. Jest to utwór, który daje wiarę we własne możliwości i nawołuje do budowania mostów, nawiązując do przewodniego hasła konkursu. Mostów, które dzięki miłości i otwartości do innych mogą wiele przełamać. Nie jest to pierwsze podejście Moniki do reprezentowania Polski w konkursie Eurowizji. Jeszcze w 2003 roku startowała w polskich preselekcjach do konkursu razem z zespołem Varius Manx i piosenką „Sonny”, ale przegrała wtedy z zespołem Ich Troje. Jednak ten rok należy do Moniki Kuszyńskiej i dzięki niej reprezentacja Polski pięknie nawiązuje do pierwotnej idei i tegorocznego hasła w konkursie. Będąc pierwszą reprezentantką w historii Eurowizji, która porusza się na wózku inwalidzkim, Monika już tworzy eurowizyjną historię. Jednak nie wykorzystuje tego aspektu, ale zwraca uwagę na problemy i bariery, jakie muszą pokonać niepełnosprawni na co dzień i pokazuje również, że każdy sen może się spełnić.
A jaka jest konkurencja?
Wielka Brytania stawia na debiutantów. Duet Electro Velvet zaprezentuje ciekawe połączenie muzyki elektronicznej i swingu. Utwór „In love with you” wzbudził w brytyjskiej prasie skrajne emocje – od uwielbienia, po totalną krytykę. Ale na Eurowizji może się sprawdzić, bo piosenka jest inna od pozostałych i na pewno zostanie zauważona. Bukmacherzy oceniają utwór na pierwszą dziesiątkę. Poza tym mamy faworytów z Estonii, Eline Born i Stiga Raste. Duet ten udanie prezentuje awant-popową piosenkę „Goodbye to yesterday” z nostalgicznym wydźwiękiem. Na pewno dużo emocji wzbudzi zespół PKN z Finlandii. Wykonają oni najkrótszą w historii Eurowizji piosenkę w stylu punk-rockowym, która trwa raptem ponad 90 sekund. Po raz pierwszy w historii konkursu wystąpi Australia! Będzie to jednorazowy, gościnny występ z okazji 60-lecia konkursu. Australię reprezentować będzie Guy Sebastian. Szwecja, Włochy i Belgia są również w gronie faworytów. Brytyjska Polonia może wspierać Monikę Kuszyńską, głosując na nią w drugim półfinale w czwartek 21. maja (BBC 3 – o godzinie 20.00) i miejmy nadzieje również w finale 23. maja (BBC1 – 20.00). Trzymajmy kciuki za naszą reprezentację!
Bartosz Wiśniewski

