W 2026 roku dla przyszłego właściciela domu wybór jest wciąż zaskakująco prosty. Lifetime ISA nadal daje przewagę, której zwykłe ISA nie oferuje: 25-procentową dopłatę państwa. Mimo zapowiedzi zastąpienia tego produktu nowym First-Time Buyer ISA eksperci radzą, by osoby spełniające warunki nie czekały na nowe konto.
ISA czy Lifetime ISA – najpierw trzeba ustalić cel
Wybór między zwykłym ISA a Lifetime ISA nie powinien zaczynać się od pytania, które konto ma lepsze oprocentowanie. Najważniejszy jest cel oszczędzania.
Zwykłe konto jest przede wszystkim elastycznym, wolnym od podatku opakowaniem dla oszczędności lub inwestycji. Można korzystać m.in. z Cash ISA oraz Stocks and Shares ISA, a środki nie są związane wyłącznie z zakupem pierwszej nieruchomości.
Lifetime ISA ma znacznie bardziej konkretne zastosowanie. Można ją wykorzystać do zakupu pierwszego domu albo jako długoterminowe oszczędzanie na późniejsze życie. W zamian za ograniczenia otrzymujemy jednak bardzo istotną korzyść: państwo dopłaca 25 proc. do wpłat.
Lifetime ISA daje 25 proc. od razu
W 2026 roku na Lifetime ISA można wpłacić maksymalnie £4,000 w roku podatkowym. Natomiast rząd dopłaci do tego maksymalnie £1,000. Limit Lifetime ISA wlicza się przy tym do całkowitego rocznego limitu wszystkich ISA, który w roku podatkowym 2026/27 wynosi £20,000.
To oznacza prostą kalkulację: przy wpłacie £4,000 otrzymujemy £5,000 przed uwzględnieniem odsetek lub wyników inwestycji.
Co więcej, premia jest wypłacana w trakcie oszczędzania, a więc sama może później pracować – na przykład przynosić odsetki na koncie gotówkowym albo uczestniczyć we wzroście wartości inwestycji.
To właśnie ten element jest obecnie największym argumentem za Lifetime ISA.
Zwykłe ISA wygrywa elastycznością
Lifetime ISA nie jest jednak automatycznie najlepszym rozwiązaniem dla każdego. Dlatego, że aby otworzyć nowe konto trzeba mieć co najmniej 18 lat i mniej niż 40 lat. Wpłacać można do ukończenia 50. roku życia. Pieniądze można następnie wykorzystać na pierwszy dom albo po ukończeniu 60 lat.
Problem zaczyna się wtedy, gdy środki trzeba wyjąć wcześniej z innego powodu. Standardowo obowiązuje 25-procentowa opłata za niekwalifikowaną wypłatę. W praktyce oznacza to, że wcześniejsza wypłata może kosztować więcej niż sama otrzymana wcześniej premia.
Zwykłe ISA jest pod tym względem znacznie prostsze. Nie oferuje rządowej premii, ale daje większą swobodę dysponowania pieniędzmi. Dlatego osoba, która nie jest pewna, czy będzie kupować nieruchomość, albo może potrzebować pieniędzy przed 60. rokiem życia, powinna szczególnie uważać na ograniczenia dostępnych kont.
Największy problem? Limit £450,000
Dla przyszłych nabywców nieruchomości znaczenie ma jeszcze jeden przepis. Dom kupowany z wykorzystaniem Lifetime ISA może kosztować maksymalnie £450,000. Limit obowiązuje od 2017 roku i nie został dostosowany do wzrostu cen nieruchomości.
Jeżeli pierwsza nieruchomość kosztuje więcej, wykorzystanie pieniędzy z kontana jej zakup może uruchomić opłatę za niekwalifikowaną wypłatę.

fot. shutterstock.com
To jeden z głównych powodów, dla których dotychczasowe rozwiązanie krytykowano w ostatnich latach. Problem jest szczególnie istotny na drogich rynkach mieszkaniowych. Dlatego przed założeniem konta nie wystarczy powiedzieć: „25 proc. premii brzmi dobrze”. Trzeba odpowiedzieć sobie na ważniejsze pytanie: czy prawdopodobna cena mojego pierwszego domu zmieści się w limicie?
Nowe First-Time Buyer ISA ma być prostsze, ale na razie nie wiadomo, czy będzie lepsze
Brytyjski rząd planuje zastąpić Lifetime ISA nowym First-Time Buyer ISA. W czerwcu 2026 roku rozpoczęto konsultacje dotyczące szczegółów tego rozwiązania. Rząd zapowiada prostszy produkt przeznaczony dla osób kupujących pierwszą nieruchomość.
Nowe konto ma mieć ważną przewagę: nie będzie górnego limitu wieku. Ma też nie przewidywać obecnej kary za wypłatę.
Jednocześnie na dziś brakuje najważniejszej odpowiedzi: jak wysoka będzie rządowa premia i dokładnie na jakich zasadach będzie naliczana?
Według przedstawionych założeń premia ma być wypłacana dopiero przy zakupie domu, a nie regularnie w trakcie oszczędzania. To może oznaczać utratę dodatkowego wzrostu kapitału, który w przypadku dotychczasowych rozwiązań może powstawać również od otrzymanych wcześniej premii.
Rząd nie przesądził też o wszystkich parametrach nowego produktu. Dlatego porównywanie dziś pewnego, istniejącego Lifetime ISA z przyszłym First-Time Buyer ISA jest częściowo porównywaniem konkretu z projektem.
Praktyczny wybór w 2026 roku
Jeżeli masz mniej niż 40 lat, chcesz kupić pierwszą nieruchomość i jej przewidywana cena nie przekroczy £450,000, Lifetime ISA jest obecnie rozwiązaniem, które warto rozważyć w pierwszej kolejności. Głównym powodem jest 25-procentowa premia państwa.
Jeżeli natomiast potrzebujesz pełnej swobody wypłat, nie masz pewności co do zakupu domu albo spodziewasz się nieruchomości droższej niż £450,000, zwykłe ISA może być bezpieczniejszym rozwiązaniem.
Nie oznacza to jednak, że trzeba wybierać wyłącznie jedno konto. W praktyce można korzystać z różnych rodzajów ISA, pamiętając o rocznym limicie wpłat. Lifetime ISA może służyć jako część kapitału na pierwszy dom, a zwykłe Cash ISA lub Stocks and Shares ISA jako bardziej elastyczna część oszczędności.
