W sprawie imigrantów demonstrują też Anglicy. Przed Parlamentem niewielu Polaków

Brytyjczycy nie zgadzają się na przejawy dyskryminacji imigrantów w swym kraju. Najlepszy dowód to obecność  rdzennych Walijczyków i Anglików z Socialist Workers Party podczas dzisiejszej demonstracji przed Parlamentem w Londynie. Mimo deklaracji w serwisach social media, Polaków na miejsce protestu dotarło niewielu.

– To nie imigranci są przyczyną zła w Wielkiej Brytanii, ale ci, tam – mówiła angielska nauczycielka, uczestniczka strajku imigrantów, wskazując na siedzibę Parlamentu.  – Imigranci są przez polityków i media chętnie wskazywani jako chłopiec do bicia, by przykryć rzeczywiste przyczyny cięć socjalnych.

Stojąca z transparentem „Nie dla rasizmu, No to racism” nauczycielka uważa, że w UK, bez żadnej szkody dla gospodarki kraju, pomieściliby się nawet imigranci szturmujący teraz brytyjskie granice z Calais. protest przed Parlamentem Zobacz też: Podatnicy zapłacą 7 mln funtów za ekstradycję imigrantów

- Advertisement -

Demonstracja zaczęła się kilka minut po godz. 12 na Parliament Square. Najliczniejsi byli dziennikarze, reprezentujący stacje całego niemal świata, zwłaszcza tych krajów, w których imigracja jest zauważalnym zjawiskiem. Od niemieckiej telewizji, przez stacje brytyjskjie, po australijskie radio. Do uczestników protestu, którzy chętnie udzielali wywiadów, wprost ustawiały się kolejki.

Przeczytaj: W Bedforfd popierają strajk

Czynnie w spotkaniu wzięło udział kilkanaście osób. Jednak brak uczestników nie oznaczał braku przejawów dyskryminacji, o których obecni mówili bez skrępowania. – Przyjechałem by zaprostestować przeciwko dyskryminacji, która spotyka wszystkich imigrantów, nie tylko Polaków – mówił nam Jacek Szymański z SWP.

– Jestem tu z przyjaciółmi, Brytyjczykami. Przez to chcemy pokazać, że w Wielkiej Brytanii nie wszyscy krytycznie odnoszą się do przybyszów. My od zawsze, także w czasie, gdy przed wyborami szalał UKIP, broniliśmy imigrantów. Photo – Jestem tu, bo denerwuje mnie, gdy po raz kolejny słyszę lub czytam kłamstwa na temat Polaków w Wielkiej Brytanii – opowiadał Jakub. – Mówi się, że bierzemy benefity i zabieramy pracę miejscowym. A ja jestem normalnym facetem, ciężko i rzetelnie pracuję, płacę podatki i wcale nie czuje sie gorszy. Jakub wraz z bratem i znajomą przyjechali do Londynu, by pokazać wsparcie dla protestu. Byli mocno zaskoczeni pustkami na Parlaiment Square. – Napisz, że jeśli chcemy szacunku od innych, najpierw powinniśmy zacząć szanować siebie – 24-latek, który od 17. roku życia mieszka w Anglii poradził dziennikarzowi „Polish Express”. Jakub nie przypuszcza, żeby wiele osób przerwało dziś pracę w ramach akcji strajkowej. On sam miał, jak mówi „rest”. Co do jednego wszyscy wydawali się zgadzać: dawno o imigrantach i ich traktowaniu  w Wielkiej Brytanii nie mówiło się tak dużo. zdjęcie_2   protest przed Parlamentem Przed godziną 15 Parliament Square wrócił do swego normalnego wyglądu. Zamiast statywów kamer na trawie stanęły dziecięce wózki, zamiast dziennikarzy pojawiły się mamy i ojcowie ze swymi pociechami. – Trzeba mieć nadzieję, że nie wszystko już wróci do swej normy – rzuciła na pożegnanie jedna z mieszkanek Londynu, uważnie przysłuchująca się dyskusjom przed Parlamentem i nie kryjąca sympatii do Polaków. (kt)

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Co zwycięstwo Reform UK oznacza dla Polaków?

Wiadomo już, że Reform UK odniosła ogromne zwycięstwo w...

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

Universal Credit a wyjazd na wakacje. Polacy nie wiedzą o tej ważnej zasadzie

Jeśli pobieramy Universal Credit musimy pamiętać o tym, że wyjazd na wakacje może nas dużo kosztować, gdy pojedziemy na „zbyt długo”.

Koniec ze sprzedażą fałszywego miodu w Europie? W końcu zmiana przepisów

Fałszywy miód to plaga w całej Europie. Według danych...

Masowe skargi na banki w UK. Sprawdź, czy możesz odzyskać nawet 215 funtów

W drugiej połowie 2025 roku klienci złożyli łącznie 1,9 mln skarg dotyczących banków i usług finansowych.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie