Czy fizyczne pieniądze to relikt przeszłości? Wcale nie, mimo że w wielu krajach europejskich udział płatności gotówkowych spadł do poziomu symbolicznego – w Holandii to już tylko około 20 proc. transakcji. Reszta odbywa się za pośrednictwem kart bądź aplikacji. Ten komfort niestety ma swoją cenę, o czym coraz głośniej mówią poważne instytucje finansowe – zwrócił uwagę nu.nl.
De Nederlandsche Bank (DNB) – holenderski odpowiednik Narodowego Banku Polskiego – rekomenduje: warto mieć w domu gotówkę. I to nie symboliczną kwotę, lecz taką, która pozwoli przetrwać co najmniej 72 godziny bez dostępu do systemu bankowego. Około 70 euro na podstawowe wydatki. Ta konkluzja wynika z chłodnej kalkulacji ryzyka.
Bezgotówkowa zależność – czy Holandia straci kontrolę nad własnym pieniądzem?
Nie dla wszystkich gotówka w domu to oczywistość, ale szacuje się, że od 1,5 do 2 milionów Holendrów wciąż wyraźnie preferuje fizyczne pieniądze, reszta płaci głównie bezgotówkowo. Systemy płatności elektronicznych przeważnie działają sprawnie, aczkolwiek problem w tym, że ich ewentualne zakłócenie miałoby natychmiastowy i masowy efekt. Wystarczą cyberatak czy przerwa w dostawie prądu, by życie milionów ludzi sparaliżować z dnia na dzień. Tak samo awaria banku się zdarza.
Co istotne, około połowy płatności w Holandii obsługują dwie amerykańskie firmy – Visa i Mastercard. Taka koncentracja zwiększa podatność systemu na czynniki z zewnątrz – infrastruktura finansowa kraju jest silnie uzależniona od podmiotów działających poza jego kontrolą.

Długotrwała niedostępność płatności bezgotówkowych uderzyłaby przede wszystkim w zwykłych ludzi. Zakupy, transport, dostęp do fryzjera – wszystko to mogłoby zostać poważnie ograniczone. Gotówka w takich momentach jest nieoceniona.
Gotówka w domu na trzy dni – tyle powinno wystarczy na restart państwa
Rekomendacja dotycząca trzymania ilości gotówki potrzebnej na trzy dni nie jest przypadkowa. To powszechny standard. Zakłada się, że 72 godzin potrzeba, by przywrócić podstawowe funkcje państwa po ich nagłym zakłóceniu.
DNB podkreśla, że sama gotówka nie rozwiąże wszystkich problemów. System finansowy jest zbyt złożony, by zastąpić go jednym prostym rozwiązaniem. Jednak jako element planu awaryjnego ma ogromne znaczenie. Również z tego powodu, że nie ma obecnie możliwości logistycznych pozwalających w krótkim czasie dostarczyć większe ilości banknotów do obywateli w razie kryzysu.
Równolegle zaleca się dywersyfikację metod płatności. Konto w więcej niż jednym banku, dodatkową kartę bądź alternatywną aplikację. Przypomina to zasadę znaną z inwestowania: nie należy trzymać wszystkiego w jednym miejscu.

