Co jest największym zagrożeniem dla turystów w Polsce?

Praktyczne informacje na temat tego, z jakimi niespodziankami należy się liczyć, wyjeżdżając do obcego kraju, są dla każdego imigranta na wagę złota. Tego typu dane publikuje na swoich stronach internetowych większość ambasad i ministerstw spraw zagranicznych.

Mimo, że wyjazd do Polski coraz rzadziej postrzegany jest w kategoriach wyprawy do położonego na skraju Europy byłego państwa komunistycznego, gdzie bezpieczeństwo można zapewnić sobie jedynie dając „w łapę” policjantowi, to lista ostrzeżeń dla zagranicznych turystów nadal pozostaje dość długa. Pierwsza zasada, jaką sugerują zapamiętać zagraniczni urzędnicy brzmi: „Pilnuj kieszeni!”. Amerykanie i Kanadyjczycy ostrzegają, że polscy kieszonkowcy są wyjątkowo sprytni i dobrze się kamuflują, pozując z reguły na „młodych, dobrze ubranych ludzi”. Brytyjczycy rezolutnie podpowiadają, że portfel można najłatwiej stracić w środkach komunikacji miejskiej większych miast.
Kolejną, po kieszonkowcach, grupą zawodową, której przedstawiciele mogą chcieć w nieuczciwy sposób dorobić się na turystach, są taksówkarze. Przed mimowolnymi, acz kosztownymi „wycieczkami objazdowymi” ostrzegają zarówno Brytyjczycy, jak i Szwedzi oraz Kanadyjczycy.

Wraz z budową stadionów przy okazji Euro 2012, Polska znacznie rozszerzyła ofertę imprez sportowych. Turyści wybierający się do kraju na mecze muszą jednak mieć się na baczności bowiem polscy kibice, zdaniem przedstawicieli ambasady USA, są „skłonni do konfrontacji”, a starcia pomiędzy zwolennikami poszczególnych drużyn często mają charakter „chuligański”.

- Advertisement -

W kategorii sytuacji niebezpiecznych, na równi z pomeczowymi burdami, nowozelandzcy urzędnicy stawiają „zgromadzenia publiczne, protesty i demonstracje”. Amerykanie ostrzegają, że bezpieczną odległość od krzyczących i wymachujących flagami demonstrantów należy zachować zawsze. To, że organizatorzy zapewniają o pokojowym charakterze manifestacji, nie znaczy, że nie może ona błyskawicznie przerodzić się w „akt przemocy”.

Niebezpieczeństwo czyha na przyjezdnych również, a może przede wszystkim, na drogach. Brytyjczycy radzą bezwzględnie „zapinać pasy” bowiem Polska, ich zdaniem, nie jest liderem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i komfort jazdy. Szwajcarzy stwierdzają bez ogródek, że jakość nawierzchni w naszym kraju jest „zła”, a kierowcy bywają „agresywni”, co w połączaniu z wysokim natężeniem ruchu i dużą liczbą ciężarówek sprawia, że o wypadek wyjątkowo łatwo. Amerykanie i Australijczycy zwracają również uwagę na inną kwestię, istotną podczas poruszania się po polskich drogach – napady na kierowców zatrzymujących się na poboczach. “Przestępcy symulują wypadki i zatrzymują przejeżdżające pojazdy – teoretycznie z prośbą o pomoc, w praktyce – w celu rabunkowym” – przestrzega australijski MSZ.

PE-glowna_03

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Andy Burnham nowym premierem Wielkiej Brytanii. Co zmieni nowy lider UK i co to oznacza dla Polaków?

Andy Burnham nowym premierem – początek zmian czy kolejna polityczna obietnica? Czy nowy premier ma szansę coś zmienić, czy też jego plany poprawy rozbiją się o rzeczywistość? Co czeka Polaków mieszkających i pracujących w UK?

Największe problemy najemców mieszkań komunalnych w Londynie

Problemy mieszkań komunalnych w Londynie stały się czymś więcej niż kwestią techniczną. To również problem zaufania między lokatorami a instytucjami odpowiedzialnymi za ich domy.

Nastolatki zgwałcone na plaży. Polak z czterema zarzutami

Na plaży Great Yarmouth doszło do gwałtu na dwóch nastolatkach. Oskarżonymi są 35-letni Polak i 34-letni Rumun.

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób wyboru firm. Jak polski biznes w UK może się przygotować?

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób, w jaki klienci wybierają firmy. Sprawdź, jak polski biznes w UK może zadbać o swoją widoczność w internecie.

Czy w UK zabraknie wody? 2,4 miliona osób objęte zakazem

Jeżeli susze będą występować częściej, a inwestycje w sieci wodociągowe nie przyspieszą, ograniczenia takie jak obecny zakaz będą codziennością.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie