W Irlandii Północnej zginęła trzyosobowa polska rodzina. Policja prowadzi obecnie śledztwo w sprawie podwójnego morderstwa i samobójstwa. Nie tylko polska społeczność jest wstrząśnięta tragedią, ale także miejscowi.
Przed domem w Ballymena w Irlandii Północnej, w którym znaleziono ciała trzech osób, członkowie miejscowej społeczności składają kwiaty. Jedną z ofiar tragedii okazała się ośmioletnia dziewczynka, która należała do trzyosobowej polskiej rodziny.
Nie żyje trzyosobowa polska rodzina
Policja prowadzi śledztwo w sprawie podwójnego morderstwa i samobójstwa po tym, jak w domu w Ballymena w poniedziałek znaleziono ciała: 41-letniego mężczyzny, 39-letniej kobiety i wspomnianej 8-letniej dziewczynki.
Policja poinformowała, że przyczyna śmierci tych osób nie została formalnie ustalona. Jednak nie poszukuje nikogo innego w związku ze zgonami. Natomiast honorowy konsul Polski w Irlandii Północnej, Jerome Mullen powiedział, że to najgorsza tragedia, z jaką spotkał się w czasie swojej 18-letniej pracy.
Śledczy współpracują obecnie z polskim konsulatem. Zaapelowali także do wszystkich, którzy posiadają przydatne informacje – w tym nagrania z monitoringu i kamer samochodowych – o zgłaszanie się na policję.
Komisarz William Calderwood powiedział, że wyspecjalizowani funkcjonariusze wspierają rodziny ofiar, a policja współpracuje z polskim konsulatem.
– Prosimy opinię publiczną o powstrzymanie się od spekulacji, podczas gdy informujemy osoby mieszkające poza Irlandią Północną o śmierci. Oczekujemy na wyniki sekcji zwłok. Jednak silna hipoteza wskazuje na podwójne morderstwo, po którym nastąpiła nagła śmierć. Dlatego na tym etapie nie poszukujemy nikogo innego w związku z tymi zgonami – dodał Calderwood.

Wstrząs dla lokalnej społeczności
Tragedia związana ze śmiercią członków polskiej rodziny wstrząsnęła lokalną społecznością. Dziennikarka z BBC News NI powiedziała:
– Na Cullybackey Road nadal utrzymuje się kordon policyjny. To dość cicha okolica i wiejska droga. Dla sąsiadów i mieszkańców tej społeczności wciąż trudno pogodzić się z tym, co się stało.
Poseł z tego regionu, Jim Allister z Traditional Unionist Voice, powiedział, że śmierć ośmioletniej dziewczynki dodała „dodatkowego wymiaru grozy” do tragedii.
– Współczuję krewnym z okolic Ballymena i tym w Polsce. Mam również na uwadze szkolnych przyjaciół dziecka i cierpienie, jakie ich czeka – powiedział.
Minister sprawiedliwości Naomi Long przekazała wyrazy współczucia rodzinie i bliskim ofiar.
– Zachęcam wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w tym czasie, do kontaktu z placówkami służby zdrowia. A także opieki społecznej oraz organizacjami pozarządowymi i społecznościami lokalnymi – powiedziała minister.
