Pod hasłem #WomenNotObjects kryje się bardzo odważna kampania na rzecz obrony praw kobiet. „Jesteśmy kobietami, nie przedmiotami” – właśnie ta kampania odbija się głośnym echem w świecie, bo odnosi się do największych marek świata z różnych branży. Pod ostrzałem znalazł się: Tom Ford, Balmain, PLNDR, Marc Jacobs, a nawet Burger King.
Oto przykłady niektórych wypowiedzi pojawiających się w kampanii:
– Uwielbiam sypiać z facetami, którzy nawet nie znają mojego imienia – mówi jedna z uczestniczek projektu.
– Ojcowie założyciele właśnie o taką wolność dla nas walczyli.
– Klucz do mojego serca, to mężczyzna, który pachnie jak wagina.
– Nic mnie bardziej nie podnieca, jak widok mężczyzny, który dusi inną kobietę.
– Jestem tutaj po to, by być dla ciebie rozrywką.
– Mam nadzieję, że gdy moje córki dorosną, będą mieć takie przyjaciółki, jak te z plakatu.
– Kocham poświęcać moją godność dla jednego drinka.
Kobiety w teledysku pokazują bardzo wulgarne i naganne przykłady seksistowskich reklam. Zdjęcia opatrzone są sarkastycznymi komentarzami kobiet, które są adresatami tekstów. Kontrowersyjne zdjęcia z nowej kampanii marki mają niejako zmusić odbiorców do refleksji nad tym, czy reklamowanie produktu przez pryzmat nagiego, kobiecego ciała jest etyczne i czy warto wspierać takie poczynania. Istotne jest również, by zwracać uwagę na podnoszenie świadomości przemocy seksualnej w społeczeństwie.
W ubiegłym roku podobna kampania cieszyła się równie dużym zainteresowaniem. W tamtej kampanii nienarodzona jeszcze córka uświadamia swojemu tacie, co czeka ją w dalszym życiu. „Nazwą mnie dziwką. Tak, jak ty mówiłeś w szkole na koleżanki. Było śmiesznie, prawda?”
