Elektryczny samochód „porwał” swojego kierowcę

53-letni Brian Morrison z Glasgow został „uprowadzony” przez swój własny samochód. Wyprodukowany w Chinach pojazd marki MG w pewnym momencie przestał reagować na działania kierowcy. Czym się to wszystko skończyło?

MG ZS EV jest jednym z najtańszych samochodów elektrycznych dostępnych na (niektórych, w tym brytyjskim) rynkach europejskich. W UK auto produkowane przez chiński koncern SAIC „porwało” swojego kierowcę. Co się stało? Pojazd przestał reagować na jakiekolwiek działania podejmowane przez mężczyznę siedzącego za kierownicą. Brian Morrison nie mógł ani zahamować, ani zmienić prędkości. Niejako „utknął” jadąc z prędkością 30 mil na godzinę. Wydarzenia te miały miejsce w niedzielę, 1 października, późnym wieczorem, po godzinie 22:00.

Morrison znajdował się właśnie w drodze z pracy do domu w Bishopbriggs, niedaleko Glasgow, gdy doszło do tej nietypowej awarii.

- Advertisement -

Chiński elektryk się zbuntował

– Kiedy dojeżdżałem do ronda, zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak. Chciałem zwolnić, nacisnąłem pedał hamulca, ale nic to nie dało – relacjonuje Szkot, jak cytujemy za serwisem informacyjnym BBC. Dodaje, że podczas jazdy usłyszał głośny zgrzyt. Zaznaczył, iż brzmiało to, jak klocki hamulcowe.

– Udało mi się ominąć rondo, jadąc z prędkością około 30 mil na godzinę. Potem miałem przed sobą długą, prostą drogę. Założyłem, że auto zatrzyma się bez przyspieszenia, ale tak się nie stało. Może wydawać się, że nie jechałem szybko, ale kiedy nie masz kontroli nad prędkością i całkowicie utkniesz w środku, jest to przerażające – kontynuuje relację Szkot.

Samochód przestał reagować na kierowcę

Co można zrobić w takiej sytuacji? Morrison rozważał wyskoczenie z samochodu, ale ze względu na problemy z poruszaniem się, nie zrobił tego. Wezwał za to policję i wkrótce zaczęły mu towarzyszyć trzy radiowozy.

Początkowo próbowano wszystkiego, aby jakoś wyłączyć silnik. Niestety, nic nie przynosiło pożądanego skutku. Doprowadzono tylko do tego, że deska rozdzielcza rozświetliła się błędami, niczym choinka na Boże Narodzenie. Ostatecznie, podjęto decyzje, że Morrison po prostu wjedzie swoim elektrykiem w policyjną furgonetkę. Gdy udało się znaleźć dogodne miejsce na drodze, doprowadzono do takiej właśnie kontrolowanej kolizji.

Manewr udało się przeprowadzić bez większych szkód. Obecnie trwa analizowanie, dlaczego samochód chińskiego producenta zachował się w taki sposób.

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ryanair ostrzega tych, którzy mają zaplanowane loty na październik
Oszczędź 140 funtów na rachunkach za ogrzewanie – jak działa program Warm Home Discount?
Czy Rishi Sunak dotrzyma obietnicy w sprawie rachunków za energię?

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Dlaczego Ryanair nie wprowadza darmowego wi-fi? Linia tłumaczy swoją decyzję

Dla linii lotniczych działających w modelu niskokosztowym brak internetu na pokładzie to świadoma decyzja biznesowa.

Czy samochody z Chin to koń trojański? Auta niepokoją Brytyjczyków i Polaków

Gwałtowny wzrost popularności chińskich aut elektrycznych zderza się z narastającymi obawami o bezpieczeństwo danych i wpływy geopolityczne.

Sprzedajesz na Vinted lub eBay? HMRC wysyła pierwsze wezwania podatkowe

Pod koniec zeszłego roku eBay, Vinted, Etsy i inne...

Linie lotnicze wypłacają wielomilionowe odszkodowania pasażerom

Tylko w okresie 12 miesięcy do października 2025 roku pasażerom linii lotniczych wypłacono niemal 11 mln funtów odszkodowań za wcześniej zbagatelizowane roszczenia.

Masowe konfiskaty elektryków w Wielkiej Brytanii. Policja sprawdza te parametry

Ostatnia taka przeprowadzona w Londynie doprowadziła do usunięcia dziesiątek nielegalnych pojazdów. Ludzie wstawali rano i nie znajdowali swoich rowerów stojących dotąd pod domem. Co się dzieje? Dlaczego władze zabierają rowery elektryczne?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie