Teoretycznie to nic złego, kiedy dziecko jest nieco okrąglejsze, w końcu babcie mają prawo rozpieszczać je słodyczami. Najniebezpieczniejsze są jednak zawsze te małe kroczki, które prowadzą nas ku przepaści. Dziecko uczy się dobrych lub złych nawyków żywieniowych od najbliższych mu dorosłych oraz w domu. Czyli popularne czym skorupka za młodu nasiąknie…
Jeżeli nie trujesz swojego dziecka narkotykami, to dlaczego podajesz mu śmieciowe jedzenie, które może być równie niebezpieczne w dalszej perspektywie. Choć to tylko pozory, że jeszcze mamy czas na to by zatroszczyć się o nasze zdrowie.
Spot przygotowany w Australii jest dość brutalny, ale nie zmienia to faktu, że sprawa jest szalenie poważna. Jeżeli nie trujesz swojego dziecka narkotykami to dlaczego je nimi karmisz? Świat coraz bardziej odziera nas z emocji, potrzeba coraz bardziej drastyczniejszych kampanii, by problem został dostrzeżony!
Inną kampanię reklamową, zakrojoną na większą skalę i mającą na celu zmiany na szczeblu rządowym prowadzi się w Wielkiej Brytanii. Jamie Olivier jest znanym na całym świecie brytyjskim kucharzem, autorem książek kulinarnych, prezenterem programów w TV. Na swoim Facebooku kucharz pochwalił się krótkim filmikiem, na którym wystąpił z Edem Sheeranem. Młody artysta oczywiście gra na gitarze i śpiewa a po chwili pojawia się napis #foodrevolutionday.
https://www.youtube.com/watch?v=5Ug_vpIk1jc
Ed podjął współpracę z Jamiem w bardzo ważnym projekcie kucharza, właśnie pod nazwą Food Revolution Day. Celem całej akcji jest pokazanie, jak ważna jest edukacja na temat odżywiania w szkołach. Olivier na swojej stronie internetowej zachęca do podpisania specjalnej petycji, skierowanej do G20, która ma pokazać, jak wielu ludzi chce nauki zdrowego odżywiania. Wszystko w kontekście epidemii otyłości.
Bardziej przemawia do was przerażająca kampania reklamowa z Australii i rewolucja Jammiego?
