W rzeczywistości, nikt z nas nie rodzi się hejterem. Hejter to zazdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć się sukcesem drugiego człowieka, a nawet znajduje przyjemność w obrażaniu innych, dlatego próbuje wytknąć w nim wszystkie możliwe wady. To określenie typowe dla zachowań w internecie. Ale stojąc twarzą w twarz z żywym człowiekiem, mało kto zachowuje się nieprzyzwoicie. To internet pozbawia nas ludzkich odruchów? Prezentujemy dwie akcje, które są jedynie wierzchołkiem góry lodowej, akcji o podobnym wydźwięku. Czy naprawdę wszyscy mają takie problemy z akceptacją siebie i swoich niedoskonałości?
Jae West rozebrała się w centrum Londynu, w celu przeprowadzenia eksperymentu społecznego. Cierpi na zaburzenia odżywiania i ma problemy z zaakceptowaniem własnego ciała, dlatego napisała na tablicy następujące oświadczenie.

Nie zaczepiała przechodniów, stała w milczeniu czekając na reakcję ludzi. Jak się zachowali mieszkańcy Londynu? Myślicie, że to dobry sposób na zwrócenie uwagi w stronę społecznej akceptacji?
W podobny sposób postanowił postąpić Janne, mieszkaniec Helsinek, który jest zarażony wirusem HIV. Co prawda nie rozebrał się na środku ulicy ale i jego akcję uznajemy za bardzo trafiony pomysł!
„Jestem nosicielem HIV. Czy będziesz miał odwagę, by mnie dotknąć?”
https://www.youtube.com/watch?v=KBylQxZMEjE
