Kanapka z domu, kawa kupiona po kontroli bezpieczeństwa, a może własne przekąski na rodzinny wyjazd? Coraz więcej pasażerów próbuje ograniczać wydatki podczas podróży lotniczych, zabierając jedzenie na pokład. Niedawno popularne linie lotnicze uaktualniły zasady dotyczące pożywienia na pokładzie. Jakie jedzenie w samolocie jest zakazane?
Nie każdy jednak wie, że linie lotnicze mają własne zasady dotyczące przewozu żywności i napojów. W praktyce oznacza to, że produkt dozwolony w jednej linii może zostać zakwestionowany w innej. Dodatkowo obowiązują przepisy bezpieczeństwa lotniskowego oraz regulacje celne związane z przewozem żywności między krajami.
Latem, gdy miliony turystów ruszają na wakacje, temat wraca szczególnie często. Własne jedzenie może pomóc zaoszczędzić, ale brak znajomości zasad bywa kosztowny. Od konfiskaty produktów po nieprzyjemne sytuacje przy wejściu na pokład.
Własne jedzenie w samolocie? Tak, ale pod pewnymi warunkami
Większość tanich linii lotniczych pozwala pasażerom wnosić na pokład własne przekąski i zimne posiłki. Kanapki, owoce, batony, chipsy czy suche produkty spożywcze zazwyczaj nie stanowią problemu. Ograniczenia zaczynają się jednak w przypadku płynów, gorących napojów i produktów o intensywnym zapachu.
Ogromną rolę odgrywają również przepisy bezpieczeństwa obowiązujące na lotniskach. Produkty uznawane za płynne lub półpłynne -między innymi jogurty, zupy, sosy, hummus czy budynie – podlegają tym samym ograniczeniom co kosmetyki. Oznacza to, że w bagażu podręcznym mogą być przewożone wyłącznie w pojemnikach do 100 ml. Muszą również zmieścić się w przezroczystej torbie na płyny.
W praktyce wielu pasażerów zapomina, że nawet niewielki jogurt lub słoik pasty kanapkowej będzie problemem. Funkcjonariusze ochrony lotniska odbiorą takie jedzenie podczas kontroli bagażu.
Ryanair: jedzenie tak, gorące napoje nie
Linie Ryanair pozwalają pasażerom wnosić własne jedzenie oraz napoje bezalkoholowe. Jednak pod jednym istotnym warunkiem. Zakazane są gorące napoje. Kawa czy herbata kupiona przed kontrolą bezpieczeństwa nie przejdzie przez punkt kontroli. Natomiast napój kupiony później może zostać zakwestionowany przy wejściu do samolotu, jeśli nie spełnia zasad przewoźnika.
Szczególnie restrykcyjne przepisy dotyczą alkoholu. Pasażerowie nie mogą spożywać własnego alkoholu na pokładzie, nawet jeśli został zakupiony w strefie duty free. Powód jest prosty — linie lotnicze odpowiadają za bezpieczeństwo podczas lotu i chcą kontrolować ilość spożywanego alkoholu. Nadmierne spożycie alkoholu od lat jest jedną z głównych przyczyn agresywnych zachowań pasażerów na pokładach samolotów.
easyJet dopuszcza gorące napoje, ale z ograniczeniami
W przypadku easyJet przepisy są nieco bardziej liberalne. Pasażerowie mogą wnosić jedzenie do kabiny, a także gorące napoje kupione po kontroli bezpieczeństwa. Warunkiem jest jednak szczelny kubek z pokrywką.

fot. shutterstock.com
Linia zwraca również uwagę na przepisy obowiązujące w krajach docelowych. Sam fakt, że produkt zostanie wpuszczony na pokład samolotu, nie oznacza jeszcze, że będzie można legalnie wwieźć go do innego państwa. Dotyczy to szczególnie produktów mięsnych i mlecznych przewożonych między Wielką Brytanią a krajami Unii Europejskiej.
Dla pasażerów oznacza to konieczność sprawdzania nie tylko regulaminu przewoźnika, ale również przepisów granicznych kraju docelowego.
TUI: można zabrać jedzenie, ale załoga go nie podgrzeje
TUI pozwala pasażerom wnosić własne jedzenie na pokład, jednak obowiązują wyraźne ograniczenia dotyczące jego przechowywania i podgrzewania. Załoga nie może odgrzewać posiłków ani przechowywać ich w pokładowych lodówkach. Wyjątek dotyczy wyłącznie jedzenia dla niemowląt i podgrzewania butelek dziecięcych.
Na lotach długodystansowych trwających ponad siedem godzin pasażerowie mają zwykle zapewnione posiłki i napoje w cenie biletu. Na krótszych trasach jedzenie można kupić na pokładzie.
Podobnie jak u innych przewoźników, zabronione jest spożywanie własnego alkoholu podczas lotu.
Dlaczego linie lotnicze wprowadzają takie ograniczenia?
Powody są przede wszystkim praktyczne i związane z bezpieczeństwem. Gorące napoje mogą stanowić zagrożenie podczas turbulencji. Natomiast intensywnie pachnące jedzenie często wywołuje skargi innych pasażerów w zamkniętej przestrzeni kabiny.
Linie lotnicze muszą także przestrzegać rygorystycznych zasad sanitarnych i bezpieczeństwa żywności. Załoga nie może podgrzewać prywatnych posiłków pasażerów między innymi dlatego, że przewoźnik nie odpowiada za sposób ich przygotowania i przechowywania przed lotem.
Osobną kwestią są przepisy celne i weterynaryjne. Unia Europejska od lat ogranicza możliwość przewożenia mięsa i produktów mlecznych z krajów spoza UE, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób zwierząt. Dlatego nawet zwykła kanapka z szynką może zostać skonfiskowana podczas kontroli granicznej.
Co najlepiej zabrać do jedzenia na pokład?
Najbezpieczniejszym wyborem pozostają suche przekąski i zimne produkty, które nie wymagają chłodzenia ani podgrzewania. Dobrze sprawdzają się kanapki bez łatwo psujących się składników, owoce, orzechy, wafle ryżowe czy batony proteinowe.
Warto unikać produktów o bardzo intensywnym zapachu, gorących posiłków przewożonych w pojemnikach oraz żywności zawierającej dużo sosów i płynnych dodatków. Problematyczne bywają także owoce morza, sery pleśniowe czy fast foody przewożone na dłuższych trasach.
Przed podróżą najlepiej sprawdzić zarówno regulamin linii lotniczej, jak i przepisy kraju docelowego. Dzięki temu można uniknąć stresu, dodatkowych kosztów i nieprzyjemnych niespodzianek jeszcze przed wejściem na pokład samolotu.
