Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Według najnowszych prognoz meteorologicznych dzisiaj i jutro spadnie śnieg w wielu regionach Anglii i Walii. Natomiast warunki pogodowe mogą zaskoczyć zarówno kierowców, jak i pieszych.
Front atmosferyczny przesuwający się z południa na północ przyniesie opady deszczu, deszczu ze śniegiem oraz śniegu. Opady będą szczególnie odczuwalne w godzinach nocnych i porannych.
Choć nie będzie to rekordowa śnieżyca, synoptycy ostrzegają przed pogorszeniem warunków na drogach. Lokalnie wystąpi oblodzenie. Będzie wiele utrudnień w transporcie publicznym.
Gdzie jutro spadnie śnieg?
Prognozy wskazują, że jutro spadnie śnieg głównie w północnej Anglii oraz w środkowej i północnej Walii. Największe szanse na białą pokrywę mają obszary położone powyżej 200 metrów nad poziomem morza. Tam może spaść od 1 do 3 centymetrów śniegu. Lokalnie, zwłaszcza na wzgórzach i w rejonach górskich, warstwa ta może być nieco grubsza.
Na niżej położonych terenach śnieg może szybko przechodzić w deszcz ze śniegiem lub topnieć po kontakcie z gruntem, jednak nawet krótkotrwałe opady mogą znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo podróży.
Śnieg, marznący deszcz i ryzyko gołoledzi
Meteorolodzy zwracają uwagę na dodatkowe zagrożenie. W niektórych regionach możliwy jest przelotny marznący deszcz, który – choć trudny do przewidzenia – może prowadzić do powstawania cienkiej, bardzo śliskiej warstwy lodu. To właśnie ten czynnik, a nie sam śnieg, zazwyczaj jest najbardziej niebezpieczny.
Dlatego nawet tam, gdzie jutro spadnie śnieg tylko symbolicznie, warunki na chodnikach i drogach będą zdradliwe. Szczególnie we wczesnych godzinach porannych.
Co dalej z pogodą po śnieżnej środzie?
Po środowych opadach sytuacja zacznie się stopniowo stabilizować. Natomiast nie oznacza to końca zimowych akcentów. W kolejnych dniach spodziewane są dalsze opady deszczu, a w rejonach północnych i górskich ponownie możliwe epizody śniegu. Temperatury pozostaną w granicach sezonowej normy. To oznacza chłodne poranki i ryzyko przymrozków nocą.
Czy to naprawdę biały armagedon?
Choć medialne nagłówki lubią dramatyzować, eksperci studzą emocje. Jutro spadnie śnieg, ale nie będzie to paraliż na miarę historycznych zim. To raczej typowy, zimowy epizod pogodowy. Niemniej wymaga ostrożności, a nie paniki.
Najważniejsze zalecenia? Wolniejsza jazda, odpowiednie obuwie i zaplanowanie podróży z zapasem czasu. Zima przypomina o sobie — i robi to dokładnie wtedy, gdy wielu już o niej zapomniało.

