Złodzieje na Wyspach znaleźli nowe źródło dochodu – sprzedaż kamiennych płyt wymontowanych z miejskich ulic. Policja ostrzega, że z miesiąca na miesiąc proceder ten przybiera coraz większe rozmiary.
Jak twierdzi Minister ds. Przestępczości – Mike Penning, kradzieżą elementów ulicznych posadzek zajmują się obecnie „zorganizowane grupy”. Ich członkowie, w związku z zaostrzeniem kar dla złodziei metalu, zmienili profil „działalności” i parają się obecnie właśnie handlem kradzionymi płytami chodnikowymi.
Jason McCartney, parlamentarzysta z Thames Valley w swoim wystąpieniu w Izbie Gmin opisywał, jak wyglądają zmagania z procederem w jego okręgu. Złodzieje, ubrani w odblaskowe kamizelki i robocze kombinezony, podszywają się pod pracowników służb oczyszczania miasta. W ten sposób udało im się ogołocić, na przykład, dziedziniec miejscowego kościoła – sprzed świątyni zniknęły ponad 200-letnie marmury. Parlamentarzysta szacuje, że w zeszłym roku władze Leeds na uzupełnianie kamiennych ubytków w chodnikach wydały ponad 50 tysięcy funtów. Złodzieje nie ograniczają się jednak do kradzieży mienia publicznego – marmurowe elementy znikają również z prywatnych posesji.
Proceder kradzieży złomu udało się w zeszłym roku ograniczyć wprowadzając obowiązek rejestracji punktów skupu metali oraz legitymowaniu potencjalnych sprzedawców. McCartney twierdzi, że takie same rozwiązania należy wprowadzić w kwestii handlu marmurem.
„Nasze dziedzictwo jest rozkradane cegła po cegle. Musimy temu procederowi przeciwdziałać równie skutecznie, jak w przypadku nielegalnego skupu złomu” – apelował parlamentarzysta.
