W ostatnich tygodniach coraz więcej kierowców w Wielkiej Brytanii spotyka się z sytuacją, w której standardowe miejsca parkingowe stają się dla nich pułapką. Choć nikt oficjalnie nie zakazuje wjazdu dużymi samochodami do publicznych parkingów, przepisy przewidują kary dla pojazdów, które wykraczają poza wyznaczone linie, co w praktyce dotyka samochody dłuższe niż pięć metrów.
Dlaczego możesz dostać mandat za parkowanie, nawet jeśli auto stoi prosto
Standardowe miejsce parkingowe w Wielkiej Brytanii ma długość około 4,8 metra. Samochody przekraczające pięć metrów w praktyce „wystają” poza wyznaczone granice. To, natomiast, bywa kwalifikowane jako wykroczenie parkingowe. Władze lokalne, takie jak rady w Wokingham, South Hams, Broadland, South Norfolk i West Devon, już egzekwują przepisy. Wystawiają penalty charge notices (PCN) kierowcom, którzy nie mieszczą się w standardowych miejscach. Podobne restrykcje zapowiedziały władze kolejnych miast.
Warto podkreślić, że problem dotyczy nie tylko najnowszych modeli SUV-ów czy limuzyn, ale także starszych samochodów. Długość 5 metrów to nie rekord, i takie auta w chwili swojej premiery były uważane za standardowe. Długie wersje Range Rovera, niektóre modele Mercedesa klasy S, czy starsze Land Rovery Defender mogą przekraczać pięć metrów, a kierowcy często nie zdają sobie sprawy z ryzyka.
Jak łatwo złamać przepisy i dostać mandat
Z pozoru drobna różnica – kilka centymetrów ponad linię – może skończyć się mandatem. Kierowcy często parkują „na oko”. Nikt nie chodzi z miarką. Dlatego, co oczywiste, nie mierzą długości auta w stosunku do wyznaczonych miejsc. W praktyce wystarczy niewielkie wystawanie przodu lub tyłu pojazdu poza wyznaczone linie, aby straż miejska mogła wystawić PCN. Problematyczne są też parkingi miejskie z ciasnymi wjazdami, przy których starsze SUV-y i vany nie mieszczą się bezpiecznie.
Mandat za parkowanie “za dużego samochodu”. Co powinni robić kierowcy
Pierwszym krokiem jest świadome planowanie miejsca parkingowego. Kierowcy dużych samochodów powinni sprawdzać długość pojazdu i porównywać ją ze standardowym wymiarem miejsca parkingowego. W praktyce oznacza to unikanie wjazdu na ciasne parkingi miejskie i szukanie przestronnych stref lub parkingów prywatnych. Dlatego, że zazwyczaj tam długość miejsc jest większa.

fot. shutterstock.com
Warto także pamiętać, że parkowanie z wystającym tyłem lub przodem nie tylko grozi mandatem, ale może utrudniać ruch innym kierowcom i pieszym. To w przypadku kolizji może rodzić odpowiedzialność cywilną.
Przykłady pojazdów „podwyższonego ryzyka”
Niektóre modele samochodów sprzed lat, które przekraczają pięć metrów, to m.in. starsze wersje Range Rovera, Land Rovera Defendera 110 w długiej wersji, Mercedesy klasy S z lat 2015–2021. Za długie na parkowanie w miastach są również niektóre limuzyny BMW i Audi. Kierowcy takich samochodów powinni być szczególnie ostrożni i świadomi, że parkowanie „na styk” może skończyć się mandatem, nawet jeśli ich pojazd wygląda na zwykłe miejskie auto.
Świadomość kierowców jest podstawą. Mandat za parkowanie dużego samochodu to realne ryzyko. Można jednak go uniknąć dzięki prostym zasadom. Dlatego znajomość długości auta to podstawa. Natomiast rozsądny wybór miejsca i ostrożności przy parkowaniu zapewnią spokój głowy.

