Saszetki nikotynowe jeszcze niedawno były niszowym produktem, a dzisiaj coraz częściej pojawiają się w rozmowach o zdrowiu młodych ludzi. Jak wynika z badań opisanych przez The Guardian, po bezdymną nikotynę sięga już zauważalna grupa nastolatków.
Kolorowe opakowania, intensywne smaki i – co więcej – łatwa dostępność sprawiły, że saszetki zaczęły funkcjonować na pograniczu używki i modnego gadżetu.
Czym są saszetki nikotynowe i skąd ich popularność?
Saszetki nikotynowe to nowoczesna forma dostarczania nikotyny, która w ostatnich latach szybko zyskała popularność jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów. Są to małe woreczki umieszczane pod górną wargą, które nie zawierają substancji smolistych i nie wytwarzają dymu. Nikotyna uwalnia się stopniowo i wchłania przez śluzówkę jamy ustnej.
Brak intensywnego zapachu, możliwość stosowania w dowolnym miejscu oraz różnorodność smaków sprawiają, że saszetki są postrzegane jako wygodne i dyskretne rozwiązanie dla osób chcących ograniczyć palenie lub zrezygnować z papierosów (ceny papierosów zresztą są wysokie).
Częstotliwość użycia zależy od indywidualnej tolerancji na nikotynę oraz mocy produktu – zbyt intensywne sięganie po saszetki może powodować podrażnienia i dyskomfort. Jedną saszetkę należy trzymać w ustach maksymalnie do 30 minut, do momentu zaniku smaku. Produktu nie wolno przeżuwać ani przegryzać, ponieważ jest przeznaczony do biernego umieszczenia pod wargą.
Pokolenie świadome zagrożeń czy zmęczone brakiem reguł?
Badanie przeprowadzone w Anglii, Szkocji i Walii wśród pół tysiąca nastolatków w wieku 14–17 lat pokazało ciekawą sprzeczność. Z jednej strony 13 proc. respondentów przyznało, że korzysta z saszetek nikotynowych. Z drugiej aż 7 na 10 poparło zaostrzenie przepisów, podał Guardian za ankietą firmy Future Health.

Młodzi ludzie dostrzegają, że brak reguł sprzyja ekspansji produktów nikotynowych w przestrzeni publicznej i w internecie. Większość ankietowanych opowiada się za zakazem sprzedaży takich wyrobów osobom niepełnoletnim. Popiera również wprowadzenie ostrzeżeń zdrowotnych, a przy okazji opowiada się za ograniczeniem mocy nikotyny i aromatów sprzyjających konsumpcji.
Skala kontaktu młodzieży z reklamą saszetek nikotynowych jest znacząca. Prawie połowa badanych zetknęła się z promocją tych produktów głównie w sklepach i mediach społecznościowych. To właśnie tam kształtują się nowe nawyki i mody, często oderwane od rzetelnej wiedzy o konsekwencjach zdrowotnych.
Dynamiczny wzrost popularności produktów nikotynowych bez dymu napędza głównie pokolenie Z, zwłaszcza mężczyźni. Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii już ponad pół miliona osób korzysta z nikotyny w innej formie niż palenie.

