Niemcy wypłacą Polsce gigantyczne odszkodowanie za II wojnę światową?

Nie milkną kontrowersje wokół wypowiedzi przewodniczącego PiS, Jarosława Kaczyńskiego o reparacjach wojennych, które miałyby Polsce wypłacić władze Niemiec.

Sprawa budzi kontrowersje wśród historyków oraz znawców prawa międzynarodowego. Ich zdania są podzielone, ponieważ część z nich twierdzi, że deklaracje podpisywane przez władze PRL nie są wiążące dla III RP z uwagi na to, że nie był to kraj całkowicie suwerenny tylko podległy władzy sowieckiej.

Jutro na lotniskach prawdziwe apogeum! Linie lotnicze ostrzegają pasażerów, że mogą nie zdążyć na samolot

- Advertisement -

Sprawę niezapłaconych reparacji poruszał już w 2015 roku Jarosław Kaczyński, który powiedział wtedy:  "ja mogę powiedzieć tylko jedno – ten rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny i powtarzam, w ciągu tych 70 już lat, które minęły od końca wojny, te sprawy nie zostały nigdy załatwione i w sensie prawnym są aktualne".

Wcześniej wątek niemieckich reparacji wojennych poruszał śp. Lech Kaczyński, gdy piastował urząd prezydenta Warszawy. Zwracał on wtedy uwagę, że jeśli w polskich sądach pojawią się pozwy obywateli niemieckich dotyczące odszkodowań jakie III RP miałaby im wypłacić za pozostawione tutaj po wojnie mienie, to strona Polska wystawi stronie niemieckiej rachunek za zniszczenie Warszawy.

Podczas lipcowej konwencji PiS o sprawie przypomniał ponownie Jarosław Kaczyński, który powiedział, że Polska nie otrzymała od Niemiec żadnych odszkodowań za ogromne straty, które poniosła, a których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

"Straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do odrobienia, to trzeba 5, czy 7 pokoleń, żeby to nadrobić – jakiekolwiek odszkodowanie? Nie – Polska się nigdy nie zrzekła tych odszkodowań. Ci, którzy tak sądzą, są w błędzie" – mówił prezes Kaczyński.

Wtórował mu minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że Niemcy są winne Polsce odszkodowania oraz, że nasze państwo nigdy nie zrzekło się swoich roszczeń.

 

 

 

"Nie jest prawdą, że państwo polskie zrzekło się reparacji należnych nam ze strony Niemiec. To sowiecka kolonia, zwana PRL, zrzekła się tej części reparacji, które związane były z obszarem państwa też marionetkowego, sowieckiego NRD. W tym zakresie miało miejsce zrzeczenie, zresztą nigdy formalno-prawnie nieprzeprowadzone, tylko mające charakter pewnego aktu publicystyczno-politycznego" – powiedział Macierewicz.

Sprawa odszkodowań za straty w czasie II wojny światowej nabrała w sejmie rozpędu, ponieważ poseł PiS Arkardiusz Mularczyk zgłosił  oficjalne zapytanie do Biura Analiz Sejmowych o to, czy "w świetle prawa międzynarodowego Rzeczpospolita Polska może domagać się roszczeń odszkodowawczych od Niemiec za straty materialne i osobowe spowodowane agresją niemiecką podczas II wojny światowej"?

Krytycy upominania się o odszkodowania do strony niemieckiej twierdzą, że w 1953 roku PRL podpisała deklarację, w której zrzeka się wszelkich roszczeń za II wojnę światową. Jednak ich przeciwnicy odpowiadają, że PRL nie było wolnym państwem, ale znajdowało się w strefie wpływów i w okupacji sowieckiej. Wysokość odszkodowań jest trudna do ostatecznego oszacowania na tym etapie, ale wiadomo, że chodzi o kwoty rzędu setek miliardów złotych, a nawet o ponad 2 bilionach złotych.

Strona niemiecka odcina się od wszelkich roszczeń słowami rzecznika rządu Ulrika Demmera twierdząc, że  "Niemcy oczywiście poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową. Wypłaciły reparacje w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski, i nadal świadczą zadośćuczynienie za nazistowskie krzywdy".

WSTYD! Polska modelka PRZYŁAPANA na kradzieży w Londynie

Jednak nie tylko Polska domaga się odszkodowania od Niemiec za straty wojenne, ponieważ także rząd grecki stoi na stanowisku, że państwu na półwyspie peloponeskim także należą się reparacje za zniszczony w czasie II wojny światowej kraj.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Masowe skargi na banki w UK. Sprawdź, czy możesz odzyskać nawet 215 funtów

W drugiej połowie 2025 roku klienci złożyli łącznie 1,9 mln skarg dotyczących banków i usług finansowych.

Robisz zdjęcia stewardesom albo nagrywasz w samolocie? Będziesz miał problemy

Kabina samolotu to przestrzeń prywatna, a nie publiczna scena dla mediów społecznościowych.

Ogromne zmiany podatkowe od 04.2027. By nie stracić, trzeba przygotować się już dziś!

Na pierwszy rzut oka 2027 może wydawać się odległy. W praktyce jednak w finansach osobistych to bardzo krótki horyzont. Szczególnie jeśli planujesz oszczędności na kilka lub kilkanaście lat.

Brytyjska emerytura mniej opłacalna niż polska. Polacy w UK wychodzą na tym gorzej

Brytyjska emerytura należy do najsłabszych w Europie. W porównaniu z kosztami utrzymania, dochód emerytalny w Polsce jest wyższy niż w UK.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie