Po tym jak politycy z różnych partii obwiniali imigrantów o zawyżanie cen domów w Holandii, najnowsze badanie pokazało, że się mylą. Obcokrajowcy przebijają ceny wywoławcze średnio o 7,6 proc., natomiast Holendrzy o 9,3 proc.
Z badania agencji nieruchomości Viisi wynika, że – w porównaniu z imigrantami – to Holendrzy najczęściej przepłacają kupując nieruchomość.
Imigranci nie zawyżają cen domów, robią to sami Holendrzy
Ze strony różnych frakcji politycznych w Holandii padały oskarżenia pod kątem imigrantów, że podnoszą ceny domów kosztem lokalnych mieszkańców. Jednak najnowsze badanie Viisi pokazuje coś przeciwnego.
Okazuje się, że imigranci przebijają ceny wywoławcze nieruchomości średnio o 7,6 proc., natomiast rodowici Holendrzy o 9,3 proc. Badanie przeprowadzono z udziałem 927 imigrantów i 1923 Holendrów.
Zawyżanie cen nieruchomości wynika z przepłacania przy zakupie domu. Powodem jest fakt, że Holendrzy rzadziej korzystają z pomocy agentów nieruchomości niż imigranci. Agenci natomiast mając lepszy wgląd w wartość rynkową nieruchomości, są w stanie doradzić, kiedy opłaca się zaoferować mniej przy jej kupnie.
Z badania wynika, że około 61 proc. imigrantów korzysta z pomocy agentów nieruchomości. Natomiast wśród Holendrów wskaźnik ten wynosi 47 proc.
Ponadto obcokrajowcy składają oferty na więcej nieruchomości, zanim dokonają zakupu. Były to średnio 3 oferty na domy w porównaniu z 2,3 w przypadku Holendrów.

Imigranci chętniej zostają w Holandii na dłużej
Przeprowadzone badanie złamało także inne przekonanie o imigrantach dotyczące długości ich pobytu w Holandii. Jak powiedział doradca kredytowy Andrew Aziz:
– Ludzie myślą, że imigranci przyjeżdżają do Holandii, aby zarobić, uzyskać ulgę podatkową, a następnie przeprowadzić się do innego kraju. Ale to nieprawda.
Badanie wykazało, że 70 proc. imigrantów planuje mieszkać w Holandii przez co najmniej 10 lat. Natomiast 50 proc. przez ponad 20 lat.

