Piosenkarz Pharell Williams jest jednym z nielicznych gwiazdorów, którzy bardzo dbają o prywatność swoją i swoich bliskich. Wieść o porodzie jego żony była dla więc wielkim zaskoczeniem. Dlaczego?
Wiadomość o porodzie żony Williamsa, Helen Lasichanh była wielkim zaskoczeniem, ponieważ…mało kto wiedział, że jest ona w ogóle w ciąży! Jeśli wiadomość o samym porodzie była zaskoczeniem, to jak nazwać fakt, że piosenkarz został ojcem trojaczków?

Wiadomo, że poród odbył się na początku stycznia, więc para trochę zwlekała z przekazaniem tej informacji, ale nie ma się czemu dziwić. Świeżo upieczeni rodzice z pewnością mają ważniejsze zajęcia niż chwalenie się wszystkim ciekawskim swoimi dziećmi. Przedstawiciel piosenkarza powiedział tylko tyle, że cała rodzina czuje się znakomicie i, że są szczęśliwi. Nie chciał zdradzić jakie są imiona trojaczków.
Okazuje, że młodo wyglądający Pharell Williams jest już ojcem 8-letniego chłopca – Rocketa. Niedawno ujawnił skąd takie dość nietypowe imię dla syna:
„Tak jak Indianie nadawali swoim dzieciom imiona związane z elementami świata zwierząt i sił przyrody, tak my nazwaliśmy go po jednym z największych osiągnięć ludzkości, aby przekazać mu energię wzrastania i wzbijania się w górę” – powiedział Williams.

Tłumaczenia gwiazd dotyczące wyboru imion swoich dzieci z reguły są mocno naciągane i mało przekonujące, ale trzeba przyznać, że Pharell dobrze przemyślał swój wybór.
Ciekawe jakie tym razem będą imiona jego dzieci?


