Polacy coraz bardziej interesują się modą. A jak radzą sobie projektanci z „Project Runway”?

Na antenie ITVN ruszyła druga edycja programu spełniającego marzenia początkujących projektantów mody. W tym sezonie w „Project Runway” będzie jeszcze więcej emocji i jeszcze więcej zabawy. Przez czterdzieści dni zdjęciowych przy krojeniu i szyciu, tak w momentach triumfu, jak porażek uczestnikom towarzyszą nie tylko kamery i mikrofony, ale także mentor Tomasz Ossoliński. Kreatywne dzieła krawców co tydzień ocenia surowe jury, którego głównym filarem w zakresie biznesowym i komercyjnym jest właścicielka własnej marki odzieżowej Joanna Przetakiewicz. Jak ich oczami wyglądają kulisy „Project Runway”? Czy zamieniliby się rolami? Z jakimi trudnościami zmierzą się tej wiosny? Specjalnie dla widzów ITVN wybraliśmy się na plan, by zadać im kilka pytań.

Mówi się, że debiuty wcale nie są najtrudniejsze,

a dopiero oczekiwania względem kontynuacji przysparzają masę problemów. Czy nagrania do drugiej edycji „Project Runway” są zatem trudniejsze niż do pierwszej? – I tak, i nie – mówi Joanna Przetakiewicz. – Z jednej strony wiemy już, z czym mamy do czynienia. Jako jurorzy czujemy się bardziej pewnie i orientujemy się, jakich błędów należy unikać. Natomiast nowi uczestnicy mają już pojęcie, czego mogą się spodziewać i jak szalone zadania potrafią się zdarzyć. – Również według Tomasza Ossolińskiego ta świadomość mechanizmów rządzących telewizyjnym show sprawia, że nowe odcinki wyglądają zupełnie inaczej: – Do pracowni trafili ludzie, którzy wiedzą, do jakiego programu przyszli i jak on działa. – Z drugiej strony kolejny sezon tego samego formatu oznacza ciągłe dążenie do perfekcji oraz chłodne, wręcz surowe porównywanie do sukcesu pierwszego, którego wszyscy finaliści świetnie sobie radzą na rynku modowym. – To naturalne, że chcemy, by nowe odcinki były jeszcze lepsze i myślę, że są spore szanse, by tak się stało. Musimy bardzo wysoko stawiać poprzeczkę, ale projektanci dają radę! – mówi jurorka. Mentor początkujących designerów podkreśla, że wśród rywali jest kilka osób, które na pewno świetnie sobie poradzą w świecie mody: –To nie tylko zabawa, ale też ciężka praca i sposób na dotarcie do wielu odbiorców w kraju i za granicą. Uczestnicy są nastawieni na to, by wykorzystać „Project Runway” jako machinę promocyjną i sposób na pokazanie się światu.

- Advertisement -

W tegorocznej odsłonie programu

pojawi się wiele nowych twarzy – nie tylko utalentowanych twórców wyjątkowych kolekcji, ale i modelek czy zaskakujących gości specjalnych. Również na jurorskim fotelu, za sprawą popularnego fotografa Marcina Tyszki, powieje świeżością. – Marcin wnosi na plan przede wszystkim dużo humoru i śmiechu. Znamy się od bardzo dawna, jest chodzącym kabaretem, moją i Anji maskotką. Oprócz masy radości ważne w Tyszce jest też to, że patrzy na modę inaczej niż my. Dzięki jego punktowi widzenia stajemy się bardzo zróżnicowanym jury. Każdy z nas docenia bądź krytykuje inne walory projektów – opowiada właścicielka marki La Mania. Twórcy show postawili także na znane widzom modelki, które swoich sił próbowały wcześniej w innej produkcji stacji. Charakterne Zuza Kołodziejczyk i Marta Sędzicka na pewno nieraz dadzą się uczestnikom we znaki. Tomasz Ossoliński potwierdza, że dziewczyny mają silne osobowości i wchodzą w dialog z projektantami jeszcze intensywniej niż dotychczas. Ostra wymiana zdań zdarza się również podczas paneli jurorskich. – Kłócąc się, często wchodzimy sobie w słowo, co nie nadaje się do zmontowania i pokazania w telewizji. Musimy się pilnować i moderować naturalną, emocjonalną dyskusję tak, żeby uniknąć chaosu. Nasz przekaz musi być przede wszystkim jasny i zrozumiały dla widza – mówi Joanna Przetakiewicz. Ossoliński przyznaje, że to czas mocnych charakterów: – Jeśli chodzi o energię i ekspresyjność w pierwszej edycji byliśmy w liceum, a teraz mamy poziom studiów wyższych. Jak się wygłupiamy – to na maksa, jak pracujemy – to do upadłego, jak się kłócimy – to żadna ze stron nie chce ustąpić. Wydaje mi się, że obecność kamer kompletnie nikogo nie ogranicza, dlatego jest wiele momentów totalnych wygłupów i fajnych emocji.
Mentor, niezastąpione wsparcie dla początkujących kolegów po fachu, jest przy nich, kiedy tworzą kreacje, lecz nie ma możliwości oceny finalnego efektu i nie decyduje o tym, kto w danym tygodniu opuści program. Jednak tej wiosny zdarzy się wyjątkowa sytuacja: – W jednym z odcinków pojawiam się jako juror i przyznam szczerze, że była to dla mnie katorga. Bardzo dobrze znam uczestników, obserwuję ich non stop, więc wiem, jakie emocje towarzyszą im przy szyciu danej kreacji. Podczas panelu są tak zestresowani, że trudno rozpoznać w nich tych zdolnych ludzi z pracowni. Zdecydowanie wolę rolę mentora – wyznaje. Joanna Przetakiewicz również twierdzi, że to bardzo mądre posunięcie ze strony pomysłodawców tego formatu, że jurorzy nie przebywają z projektantami za kulisami: – Gdyby tak było, związalibyśmy się z nimi emocjonalnie. Przyznaję, że jestem pierwsza do tego, żeby współodczuwać i byłoby mi bardzo przykro kogoś odrzucić czy powiedzieć swoje rzeczowe, merytoryczne, również negatywne uwagi. Na tym polega praca jurora w „Project Runway”, więc brak zaangażowania emocjonalnego zdecydowanie pomaga. – Mentor dodaje także, że nie zawsze zgadza się z decyzjami jurorów i pewnie gdyby mógł głosować w finale pierwszej edycji, to przyznałby główną nagrodę Maćkowi Sieradzkiemu: – Maciek wkrótce otwiera swoje atalier w modowym zagłębiu Warszawy, tuż obok mnie. Jednak czas pokazał, że obaj finaliści są wielkimi wygranymi. Jakub Bartnik swoim ostatnim pokazem udowodnił, że jest świetny, ma mnóstwo energii i samozaparcia. Nie zawiódł – opowiada Ossoliński.

„Project Runway”

otwiera młodym adeptom sztuki kreowania i konstruowania ubrań wiele drzwi, czego dowodem są kariery bohaterów z minionego sezonu. Liliana, Jacob i Sieradzky nadal wykorzystują swoje przysłowiowe pięć minut. Dlaczego warto być w świecie mody i kiedy najlepiej zacząć swoją przygodę z branżą? Joanna Przetakiewicz uwielbia modę, odkąd była małą dziewczynką: – W dzieciństwie co drugi weekend jeździłam do zaprzyjaźnionej krawcowej, a swój pierwszy pokaz zrobiłam już w pierwszej klasie liceum. Świat mody wciąga jak narkotyk. Wielu projektantów powtarza, że jak raz się do niego wejdzie, już nigdy nie będzie się chciało go opuścić. I to jest prawda! Czasem zmęczenie czy brak pomysłów na kolekcję dają się we znaki, ale za każdym razem przychodzi moment, w którym rosną skrzydła, pojawiają się nowe rozwiązania, adrenalina, endorfiny i wszystko, co najlepsze – wylicza szefowa La Manii. Ossoliński dodaje, że najważniejsze w życiu to mieć marzenia, a moda pozwala je spełniać: – Jeśli się ją kocha, to warto wejść w ten świat.
Na nowe odcinki „Project Runway” zapraszamy w każdą środę o godz. 21.35 (CET – Berlin, Paryż) do ITVN.
Rozmawiała Iga Kamińska (ITVN)

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Słuchawki douszne z toksynami BPA. Znaleziono je w aż 81 markach

Badanie finansowane przez Unię Europejską wykazało, że słuchawki douszne zawierają toksyczną substancję (BPA). Przetestowano 81 modeli.

Czy w Wielkiej Brytanii wolno parkować na żółtych liniach?

Polacy jeżdżący po Wielkiej Brytanii, muszą zmierzyć się z...

Dodatkowe opłaty dla kierowców SUV-ów za jazdę po Londynie

Jeszcze w tym roku burmistrz Londynu i TfL mogą wprowadzić dodatkowe opłaty dla kierowców SUV-ów za jazdę po stolicy.

Jak najtaniej zatankować? Liczy się miejsce i godzina

Średnia cena benzyny bezołowiowej (E10) wynosi obecnie 135–138 pensów za litr, a diesel kosztuje średnio 150–152 pensów za litr. Gdzie jest najtaniej?

Pilne ostrzeżenie dla użytkowników urządzeń grzewczych

Kotły grzewcze od Viessmanna mogą powodować emisję tlenku węgla. Z tego powodu wydano komunikat o ryzyku uduszenia.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie