Emocje po finale Eurowizji powoli przygasają. Po raz kolejny przedstawiciel Polski – Michał Szpak nie zajął miejsca na podium. Artysta ostatecznie uplasował się na 8 miejscu, ale tylko dzięki popularności, jaką zyskał sobie wśród publiczności.

Polak niestety nie spodobał się głosującym ekspertom, którzy nie oddali na niego zbyt wielu głosów. Na Szpaka zagłosowali przedstawiciele tylko 4 krajów, oddając na niego znikomą liczbę punktów: Litwa 3 punkty, 2 punkty od Azerbejdżanu i po jednym od Norwegii i Czarnogóry. Ten rok konkursu Eurowizji przyniósł znaczne zmiany w systemie głosowania. Nowy system liczenia głosów miał za zadanie ograniczyć upolitycznienie głosowania. Teraz eksperci mieli do rozdysponowania 50 procent głosów. Nowy system okazał się niestety niezbyt szczęśliwy dla Polski. Po głosowaniu ekspertów Michał Szpak uplasował się na przedostatnim – 25 miejscu. Dopiero dzięki głosowaniu widzów, nasz artysta wskoczył na 8 pozycję w rankingu.

Polonia nie zawiodła
Popis solidarności dali Polacy mieszkający w wielu krajach Europy, w tym bardzo mocno za Michała trzymali kciuki i głosowali na jego piosenkę Polacy w Wielkiej Brytanii. Polska piosenka nie zaskarbiła sobie natomiast uznania wśród mieszkańców Australii, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Serbii, Mołdawii oraz Malty, którzy nie oddali na nią swoich głosów. Michała Szpaka wspierały też znane osoby ze świata. Na swoim Twitterze autorka Harrego Pottera – T.K. Rowling napisała, że na Szpaka swój głos oddał jej mąż.

Wielka wygrana
Zwyciężczynią tegorocznej edycji Eurowizji została reprezentująca Ukrainę Jamala, na którą też głosowali polscy eksperci.

Jamala to krymska Tatarka, która wykonała utwór swojego autorstwa „1944”. Opowiedziała w nim historię wysiedlenia przez sowietów krymskich Tatarów, wśród których była jej prababka wraz z dziećmi. Zostali oni z rozkazu Stalina w nieludzkich wprost warunkach przewiezieni do Azji. Swoim bardzo emocjonalnym występem artystka chciała zwrócić uwagę na los Tatarów, którzy wrócili na Krym po upadku ZSRR, a którzy są dalej prześladowani na tych terenach, znajdujących się pod władzą Rosjan. Piosenka oczywiście bardzo nie spodobała się Rosjanom, którzy chcieli kilka miesięcy temu uniemożliwić występ Jamali.

Zobacz występ Jamali!
Mogło być podium
Gdyby o wynikach Eurowizji decydowali widzowie, Michał Szpak zająłby 3 miejsce, które przypadło rosyjskiemu piosenkarzowi. Co ciekawe reprezentujący ten kraj Sergiej Lazarew stał się bohaterem skandalu po tym, jak do internetu wyciekły zdjęcia ujawniające, że w przeszłości był aktorem porno.

Kompromitujące materiały najpierw pojawiły się na rosyjskiej stornie z ostrą pornografią, jednak szybko zaczęły krążyć po całej sieci. Próbę interwencji podjął Kreml, który starał się usunąć i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się materiału, internauci byli jednak szybsi. Rosyjskie władze nie poprzestały tylko na tych działaniach. Wydano oświadczenie, w którym poinformowano, że Lazarev wcale nie był aktorem porno, lecz wystąpił…w kampanii społecznej przeciwko przemocy domowej wobec kobiet. Zamieszczone w internecie zdjęcia są jednak jednoznaczne i próby wyciszenia skandalu prze Kreml zakończyły się fiaskiem i totalną kompromitacją.

Posłuchaj jak zaśpiewał Rosjanin
Występy podczas Eurowizji dopełnił koncert popularnego piosenkarza Justina Timberlake’a. Posłuchajcie piosenki, którą zaprezentował!
https://youtu.be/NFRpUJ0m1nA
Jaka jest Twoja opinia na temat występu Michała Szpaka podczas Eurowizji?
