Polka w finale Wimbledonu miała przeszkadzać w grze Nickowi Kyrgiosowi i zachowywać się jakby „wypiła 700 drinków”

Skandal w finale Wielkiego Szlema – Polka przeszkadzała jednemu z graczy, Nickowi Kyrgiosowi. Nasza rodaczka miała ciągle zaczepiać Australijczyka i przeszkadzać przy serwisie. Zirytowany tenisista domagał się od sędziego usunięcia kobiety z trybun. Jaki był finał tej afery?

Po raz pierwszy w swojej karierze Nick Kyrgios grał w finale turnieju wielkoszlemowego w singlu. Łatwo nie było, bo jego rywalem był legendarny Novak Djokovic, który na trawiastych kortach Wimbedonu triumfował już sześciokrotnie (2011, 2014, 2015, 2018, 2019 i 2021). Ostatecznie, Serb do swojej gablotki dołożył kolejne trofeum, bo wczorajszy mecz wygrał 3:1 (4:6, 6:3, 6:4, 7:6). Ale nie o tym chcielibyśmy napisać w tym miejscu, tylko o pewnym skandalu, który miał miejsce na centralnym korcie  All England Lawn Tennis and Croquet Club (AELTC). Na początku trzeciego seta Kyrgios wdał się dyskusję z sędzią. O co poszło?

"Dlaczego ona tu jeszcze jest? Jest pijana i odzywa się do mnie w trakcie meczu. Oszalała i rozmawia ze mną w środku meczu. Czy to jest dopuszczalne? Wyrzuć ją! Wiem dokładnie, która to jest. To ta, w sukience, która wygląda, jakby wypiła 700 drinków" – krzyczał sfrustrowany tenisista z Australii.

- Advertisement -

"Czy to jest dopuszczalne? Wyrzuć ją!"

Całe to zajście uchwyciły kamery. Zobaczcie sami, jak to wyglądało.

Nickow Kyrgiosowi udało się (przynajmniej po części!) osiągnąć swój cel. Kobieta, która miała mu przeszkadzać w walce z Djokoviciem została wyproszona z trybun, ale po pewnym czasie na nie wróciła. Organizatorzy zawodów pozwolili jej wrócić na miejsce oraz… dali wodę, aby mogła się odpowiednio nawodnić.

Brytyjskie media bardzo szybko ustaliły tożsamości tej "bohaterki" finału Wimbledonu. Okazało się, że była to… Polka! 32-letnia kobieta o imieniu Anna z zawodu jest prawniczką. Na łamach "The Daily Mail" tłumaczyła się, że kibicowała Kyrgiosowi, bo wielokrotnie narzekła, że trybuny są przeciwko niemu. Jednocześnie zapewniła, że nie była pijana. Wypiła jedynie dwa drinki, ale temperatura była wysoka i nie miała kapelusza. "Naprawdę przepraszam" – komentowała na łamach tabloidu "The Daily Mail" całe to zajście.

Polka miała przeszkadzać finaliście Wimbledonu w grze

Nick Kyrgios już po meczu, na konferencji prasowej odniósł się do tej sprawy. "Nie powiedziałbym, że przez nią straciłem gema. Ale gram finał Wimbledonu przeciwko jednemu z najlepszych zawodników w historii i nie potrzebuję wtedy kogoś, kto gada do mnie w trakcie gry. Byłem kilka razy w życiu na mieście i wiem, że ona za dużo wypiła" – komentował, trzymając się swojej wersji wydarzeń.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Ryanair alarmuje: pijani pasażerowie terroryzują loty. O’Leary żąda ostrych zakazów

Linie lotnicze mierzą się z awanturami na pokładach i atakami na personel. Według szefa Ryanaira problem wymknął się spod kontroli.

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

Obniżka zasiłku przyczyną samobójstwa 41-letniego mężczyzny

Śledztwo wykazało, że obniżka zasiłku Universal Credit była przyczyną śmierci 41-letniego mężczyzny, który bał się bezdomności.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie