Ewa Schwesta, czyli w rzeczywistości Ewa Mueller była w pewnym momencie dość popularną raperką w Niemczech. Jednak jej kariera została przekreślona, gdy wyszło na jaw, że zmuszała ona swoje fanki do prostytucji.
Historia Ewy Mueller zaczyna się tak jak wiele podobnych historii osób, które wyjechały z Polski do Niemiec. Do Niemiec wyjechała wraz z matką w wieku 3 lat i osiedliła się w Kilonii . Mając 17 lat została prostytutką w Bonn, a zaledwie 3 lata później była już narkomanką uslilnie poszukującą pieniędzy na kolejne dawki.
W 2015 roku jednak udało jej się zaistnieć na niemieckim rynku muzycznym, który docenił jej piosenki, w których śpiewała o swoim trudnym dzieciństwie, ulicy i wiecznych awanturach jej rodziców. Jej debiutancki album "K*rwa" trafił na 11 miejsce listy bestsellerów.
Niestety historia Polki nie kończy się przysłowiowym szczęśliwym zakończeniem, ponieważ wkrótce wyszło na jaw, że Ewa Mueller nie zerwała ze swoim pierwszym zawodem, a co więcej chętnie udzielała się także jako burdelmama.

W 2016 roku została aresztowana pod zarzutem pobicia, handlu ludźmi, sutenerstwa, prostytucji i oszustw podatkowych. Według niemieckich organów ścigania Polka miała zmuszać do prostytucji swoje własne nieletnie fanki!
Jej ofiary stawiły się w sądzie jako świadkowie i co ciekawe… stanęły w obronie polskiej raperki! Jednak niewiele to dało, ponieważ sąd skazał ją na 2,5 roku więzienia.

