W poniedziałek wybuchł pożar w Limburgii, a w ciągu nocy rozprzestrzenił się na obszarze 100 hektarów. Wydano alert w związku z dymem nad regionem i wstrzymano pociągi między Boxmeer i Venray.
Służby ratunkowe twierdzą, że pożar w Limburgii jest „bardziej intensywny niż myślano”. Do walki z ogniem skierowano wiele służb z całej Holandii. W tym 250 strażaków, 48 pojazdów i dwa śmigłowce wojskowe. Pod śmigłowcami wisi worek o pojemności około 7600 litrów wody. Samoloty pobierają niezbędną wodę gaśniczą z rzeki Mozy.
Pożar w Limburgii nadal szaleje
Rzecznik Veiligheidsregio Limburg-Noord powiedział, że wciąż szaleje pożar lasu w rezerwacie przyrody Boschhuizerbergen niedaleko Venray. Ogień utrzymuje się w obrębie pasów przeciwpożarowych utworzonych w celu zapobiegania jego dalszemu rozprzestrzenianiu się. To pozwala straży pożarnej na lepszą kontrolę nad płomieniami. Rzecznik ostrzega jednak, że warunki takie jak wysokie temperatury i zmieniający się kierunek wiatru mogą ponownie utrudnić gaszenie ognia.
We wtorek rano ogłoszono alert dla kolejnych gmin, ponieważ pożar rozprzestrzenił się jeszcze bardziej, a wiatr zmienił kierunek, zadymiając większy obszar. Ewakuowano również pobliski kemping De Oude Barrier w Venray, który pozostanie zamknięty przez co najmniej kolejne 24 godziny. W międzyczasie gości zakwaterowano w hotelu.
W poniedziałek i wtorek dwa śmigłowce transportowe Chinook zrzuciły na las prawie 900 000 litrów wody, poinformował rzecznik Sił Powietrznych.
Także we wtorek straż pożarna wezwała również Służbę Utylizacji Materiałów Wybuchowych (EOD) Departamentu Obrony, ponieważ w okolicy może nadal znajdować się amunicja z czasów II wojny światowej. Podczas wojny w pobliżu Venray toczyły się bowiem zacięte walki.

Odwołane pociągi
Ze względu na skalę pożaru i ruch służb ratunkowych, nie kursują pociągi między Boxmeer a Venray.
Wysokie temperatury i niskie opady deszczu w ciągu ostatnich kilku tygodni sprawiają, że susza nadal się pogłębia. To znacznie zwiększa ryzyko pożarów lasów zwłaszcza hodowlanych, które są lasami monokulturowymi. Ucierpiały na tym również rzeki, których poziom wody spadł do rekordowo niskiego. Wstrzymano nawet kilka przepraw promowych.
