Holenderskie koleje chcą zmienić nawyki pasażerów. Torba obowiązkowo na kolanach zamiast na fotelu? NS proponuje nową zasadę w zatłoczonych pociągach.
Podróż pociągiem w godzinach szczytu często oznacza walkę o wolne miejsce. W Holandii pojawił się pomysł, który ma rozwiązać jeden z najczęstszych powodów irytacji pasażerów. Holenderskie koleje państwowe NS chcą, aby koniec z bagażami na siedzeniu stał się nową codziennością. Torebki, plecaki i walizki miałyby trafiać na kolana pasażerów albo do przeznaczonych na ten cel miejsc na bagaż.
Nie chodzi jednak o wprowadzenie zakazu ani kar. NS chce przede wszystkim zmienić społeczne przyzwyczajenia. Sprawić, aby wolne siedzenie było traktowane jako standard, a nie miejsce na prywatne rzeczy podróżnego.
„Ludzie coraz rzadziej zwracają sobie uwagę”
Obecnie w holenderskich pociągach położenie torby na siedzeniu nie jest zabronione, nawet gdy wagon jest pełny. Zgodnie z obowiązującymi zasadami pasażer powinien jednak ustąpić miejsce, jeśli ktoś poprosi o możliwość zajęcia miejsca.
Zdaniem NS problem polega na tym, że wiele osób nie chce inicjować takich rozmów. Pasażerowie często czują dyskomfort, gdy muszą poprosić obcą osobę o zdjęcie torby z fotela. Efektem jest sytuacja, w której wolne miejsce pozostaje zajęte przez bagaż. Nawet jeśli inni podróżni stoją.
„Chcemy, aby pasażerowie nie musieli już prosić o zwolnienie siedzenia. Miejsce powinno być wolne od początku” – podkreśla przewoźnik.
Koniec z bagażami na siedzeniu, ale nie będzie mandatów ani kontroli bagaży
Nowa propozycja NS nie oznacza jednak rewolucji z karami. Konduktorzy nie będą wystawiać mandatów osobom, które nadal będą trzymały torby na siedzeniach. Koleje liczą raczej na zmianę kultury podróżowania niż na formalne egzekwowanie przepisów.
Według NS chodzi o stworzenie nowej normy społecznej – podobnej do zasad, które funkcjonują już w wielu innych sytuacjach publicznych. Tak jak ustępuje się miejsca osobom starszym, kobietom w ciąży czy osobom z ograniczoną mobilnością. Tak samo wolne siedzenie w zatłoczonym pociągu powinno być dostępne dla pasażera, a nie dla jego bagażu.
Mała zmiana, duża dyskusja
Pomysł holenderskich kolei szybko wywołał dyskusję o kulturze podróżowania. Dla jednych jest oczywistym gestem uprzejmości. Szczególnie w zatłoczonych składach. Dla innych pozostaje pytaniem o granice prywatnej przestrzeni i komfort podczas podróży.

fot. shutterstock.com
Wiele osób zwraca uwagę, że problem nasila się wraz ze wzrostem liczby pasażerów. W popularnych godzinach porannych i popołudniowych każdy wolny fotel ma znaczenie. Dlatego dodatkowe miejsce zajęte dotąd przez plecak czy reklamówkę może oznaczać, że ktoś inny będzie musiał stać przez całą trasę.
Holandia testuje nową kulturę podróży
Zanim nowe podejście zostanie oficjalnie wdrożone, NS musi uzyskać opinię organizacji Locov, która reprezentuje interesy pasażerów transportu publicznego. Dopiero po konsultacjach przewoźnik zdecyduje o dalszych krokach.
Jeśli pomysł przejdzie, holenderskie pociągi będą miejscem kolejnej niewielkiej, ale zauważalnej zmiany obyczajowej. Hasło „koniec z bagażami na siedzeniu” może wkrótce oznaczać nie tyle nowy przepis, ile nowy standard zachowania. Więcej miejsca dla ludzi i mniej dla pozostawionych bez opieki toreb.
