Ze względu na wysokie koszty paliwa holenderskie linie lotnicze KLM, latające między innymi do Gdańska, Warszawy i Wrocławia, ograniczą liczbę lotów jeszcze w tym roku.
W maju pisaliśmy o tym, że KLM ograniczy liczbę lotów i odwoła część tras europejskich po sezonie letnim. Poinformowała o tym prezes i dyrektor generalna Marjan Rintel w rozmowie z De Telegraaf. Powodem są wyższe koszty paliwa i nowy podatek lotniczy w Holandii.
Po wakacjach KLM ograniczy liczbę lotów
Linie lotnicze KLM ogłosiły planowane cięcia w swoich najnowszych kwartalnych wynikach finansowych. Większość redukcji dotyczy połączeń krótkodystansowych i średniodystansowych.
Holenderski przewoźnik poinformował, że zmniejszy swój rozkład lotów w miesiącach mniejszego ruchu pasażerskiego, czyli od października do grudnia. Zredukuje loty na trasach obsługiwanych kilka razy dziennie. Linie lotnicze określiły to jako rutynowe działanie, chociaż informowano o działaniach z związanych z podwyżką cen paliw.
KLM spodziewa się spadku przepustowości o 1 proc. w porównaniu z poziomem z ubiegłego roku. Holenderskie linie lotnicze, zwłaszcza na trasach europejskich, często nie są w stanie podnieść cen biletów w wystarczającym stopniu, aby zrekompensować sobie wyższe koszty paliwa lotniczego.

Jesienny rozkład uszczuplony
KLM poinformowało, że opublikuje szacunki dotyczące lotów, których liczba zostanie ograniczona, w jesiennym rozkładzie lotów. Linie lotnicze spodziewają się obecnie wzrostu przepustowości o 8 proc. w tym roku. W porównaniu z wcześniejszymi prognozami na poziomie 8 – 10 proc. W całej grupie przewidywany wzrost przepustowości również został zmniejszony do 2 – 3 proc., w porównaniu z poprzednią prognozą na poziomie 2 – 4 proc.
Z kolei rezerwacje dla linii lotniczych są nieznacznie niższe niż w zeszłym roku, co odzwierciedla szerszy trend dłuższego oczekiwania pasażerów na rezerwację podróży.
Linie lotnicze KLM odnotowały natomiast wyższy niż oczekiwano zysk w pierwszej połowie roku. Mimo wzrostu cen paliw spowodowanego trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Firma odnotowała przychody w wysokości 6,9 mld euro w ciągu sześciu miesięcy do czerwca. Co stanowi wzrost o 8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Tak naprawdę linie skorzystały na spadku liczby lotów konkurencji, takiej jak Qatar Airways i Emirates, z powodu niepokojów w regionie.
– Wdrażane przez nas środki mają pozytywny wpływ na nasze wyniki – powiedział w oświadczeniu prezeska Marjan Rintel.
Wśród nich znalazło się przerzucenie wyższych cen paliwa na klientów, szczególnie na lotach długodystansowych.
