Kontrola w Holandii zakończyła podróż. Polski kierowca jeździł na dwa tachografy. Chciał oszukać system, ale wpadł na drodze. Jakie przepisy złamał?
Holenderska policja drogowa zatrzymała polskiego kierowcę ciężarówki podczas kontroli w rejonie węzła Eemnes. Funkcjonariusze szybko odkryli, że kierowca korzystał z dwóch tachografów, aby ukryć rzeczywisty czas pracy i prowadzić pojazd dłużej, niż pozwalają przepisy. Zamiast kontynuować trasę, otrzymał 9-godzinny zakaz dalszej jazdy oraz mandat.
Przypadek ten pokazuje, że służby w Holandii coraz dokładniej kontrolują czas pracy zawodowych kierowców. Dlatego próby manipulowania tachografem mogą zakończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami.
Ile może jeździć kierowca ciężarówki w Holandii?
W Holandii obowiązują unijne zasady dotyczące czasu jazdy i odpoczynku kierowców zawodowych.
Kierowca ciężarówki może prowadzić pojazd maksymalnie 9 godzin dziennie. Dwa razy w tygodniu limit może zostać wydłużony do 10 godzin.
W ciągu jednego tygodnia kierowca może spędzić za kierownicą maksymalnie 56 godzin. Natomiast w dwóch kolejnych tygodniach łączny czas jazdy nie może przekroczyć 90 godzin.
Bardzo ważne są również obowiązkowe przerwy. Po maksymalnie 4,5 godzinach prowadzenia pojazdu kierowca musi zrobić co najmniej 45 minut odpoczynku. Przerwa może być podzielona, ale musi zostać prawidłowo zarejestrowana.
Po zakończeniu pracy kierowca musi także odbyć wymagany odpoczynek dobowy. Standardowo jest to minimum 11 godzin, choć przepisy przewidują określone wyjątki.
Polski kierowca jeździł na dwa tachografy. Na czym polegało oszustwo?
Korzystanie z dwóch tachografów pozwala sztucznie „ukryć” część przejazdu. Urządzenie zapisuje wtedy tylko fragment rzeczywistej aktywności kierowcy,. Dlatego kontroler może początkowo otrzymać niepełny obraz jego pracy.
W praktyce oznacza to próbę obejścia najważniejszych zabezpieczeń systemu. Kierowca może wyglądać na wypoczętego według zapisów, choć faktycznie spędził za kierownicą znacznie więcej czasu.
Takie działania są traktowane znacznie poważniej niż zwykłe przekroczenie limitu jazdy. Manipulacja tachografem to celowe naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa transportu.
Manipulacja tachografem może kosztować znacznie więcej niż mandat
Używanie dwóch tachografów, cudzej karty kierowcy czy urządzeń zakłócających zapis pracy jest jednym z najpoważniejszych wykroczeń w transporcie drogowym.

fot. shutterstock.com
Dla kierowcy oznacza to nie tylko karę finansową, ale także ryzyko problemów zawodowych. Firmy transportowe coraz częściej sprawdzają historię naruszeń, ponieważ nieprawidłowości mogą skutkować dodatkowymi kontrolami oraz problemami podczas przewozów międzynarodowych.
Kontrole kierowców ciężarówek w Holandii. Na co zwracają uwagę służby?
Podczas kontroli drogowych holenderskie służby sprawdzają między innymi rzeczywisty czas prowadzenia pojazdu, prawidłowość odpoczynków, używanie karty kierowcy, działanie tachografu oraz ewentualne próby manipulacji zapisami.
Nowoczesne tachografy cyfrowe pozwalają wykrywać coraz więcej nieprawidłowości. Kontrolerzy nie ograniczają się już tylko do sprawdzenia dokumentów – analizują również zapis aktywności kierowcy.
Jeden „sprytny” pomysł może zakończyć trasę i karierę
Historia polskiego kierowcy zatrzymanego w Holandii pokazuje, że próby oszukania tachografu są bardzo ryzykowne. Kilka dodatkowych godzin jazdy może oznaczać później zakaz prowadzenia, wysoką karę i problemy z pracodawcą.
Dla kierowców zawodowych najważniejsza zasada pozostaje prosta: tachograf nie jest przeszkodą, którą trzeba obejść, ale systemem mającym chronić kierowcę, innych uczestników ruchu i całą branżę transportową.
