Holandia wprowadza punkty karne dla kierowców, którzy regularnie łamią przepisy ruchu drogowego. Nowy system pomoże w skuteczniejszym eliminowaniu z dróg osób stwarzających największe zagrożenie.
Za korzystanie z telefonu podczas jazdy, prowadzenie pod wpływem alkoholu czy inne niebezpieczne zachowania kierowcy będą otrzymywać punkty oprócz mandatów. Po przekroczeniu określonego limitu trafią na specjalną listę recydywistów drogowych. Wówczas policja obejmie ich wzmożoną kontrolą.
Holandia wprowadza punkty karne dla niebezpiecznych kierowców
Nowy system punktowy jest wspólną inicjatywą holenderskiej policji, Prokuratury Publicznej (OM) oraz Ministerstwa Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa. Władze podkreślają, że obecne kary finansowe nie są wystarczająco skuteczne wobec kierowców, którzy wielokrotnie dopuszczają się wykroczeń i ignorują obowiązujące przepisy.
Zgodnie z planowanymi zmianami za wykroczenia ujawnione podczas kontroli drogowej, takie jak korzystanie z telefonu komórkowego czy jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, kierowca otrzyma jeden punkt karny oprócz mandatu. Znacznie surowsze konsekwencje przewidziano za poważne naruszenia prawa, między innymi prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków, spowodowanie ciężkiego wypadku czy jazdę bez wymaganych uprawnień. W takich przypadkach przyznawane będą dwa lub trzy punkty.
Sześć punktów w rok oznacza specjalny nadzór
Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie limitu sześciu punktów karnych w ciągu jednego roku. Po jego przekroczeniu policja wpisze kierowcę na listę osób uznawanych za recydywistów drogowych. Oznacza to częstsze kontrole oraz możliwość zastosowania dodatkowych środków nadzoru.

fot. shutterstock.com
Holenderskie władze rozważają również skierowanie takich kierowców na obowiązkowe kursy organizowane przez CBR. Jest to instytucja odpowiedzialna za egzaminy na prawo jazdy oraz ocenę zdolności do prowadzenia pojazdów. Celem jest nie tylko karanie, ale także zmiana zachowań osób, które regularnie stwarzają zagrożenie na drogach.
Fotoradary nie będą naliczać punktów
Co istotne, nie każde wykroczenie będzie miało wpływ na nowy system. Punkty karne nie będą przyznawane za przewinienia zarejestrowane przez fotoradary, takie jak przekroczenie prędkości wykryte automatycznie. Punkty będą naliczane przede wszystkim za wykroczenia ujawnione podczas policyjnych kontroli oraz za poważniejsze sprawy rozpatrywane przez prokuraturę lub sąd.
To rozwiązanie sprawi, że system będzie koncentrował się na kierowcach, którzy swoim zachowaniem świadomie i regularnie stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Nawet 30 tysięcy kierowców może trafić na listę
Analiza danych holenderskiego urzędu statystycznego CBS wskazuje, że każdego roku około 30 tysięcy osób mogłoby przekroczyć próg sześciu punktów. Oznacza to, że nowy system obejmie znaczną grupę kierowców, wobec których dotychczasowe środki okazywały się niewystarczające.
Według danych większość osób, które znalazłyby się na liście recydywistów drogowych, stanowią młodzi mężczyźni. Kobiety odpowiadają jedynie za około 5 procent tej grupy. Najliczniejszą kategorię tworzą kierowcy w wieku od 18 do 45 lat.
Bezpieczeństwo zamiast wyższych mandatów
Przedstawiciele holenderskiej policji i prokuratury podkreślają, że głównym celem nowych przepisów jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Badania pokazują, że osoby wielokrotnie łamiące przepisy są znacznie częściej sprawcami poważnych wypadków. Dzięki nowemu systemowi służby będą mogły szybciej identyfikować najbardziej niebezpiecznych kierowców i podejmować wobec nich zdecydowane działania.
Holandia wprowadza punkty karne nie po to, by zwiększyć liczbę mandatów, ale by skuteczniej eliminować z ruchu osoby, które uporczywie ignorują przepisy i stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.
